"Faust" w reż. Janusza Wiśniewskiego z Teatru Nowego w Poznaniu na XII Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Pisze Leszek Karczewski w Gazecie Wyborczej - Łódź.
W przedstawieniu Janusza Wiśniewskiego wyobrażenia kulturowe splatają się z kadrami z arcydzieł malarstwa i motywami z innych dzieł teatralnych. Tylko w jakim celu? Arcydzieło Johanna Wolfganga Goethego reżyser Janusz Wiśniewski przeniósł do małego pomieszczenia. Ten "Faust" rozgrywa się w półtorej godziny w przejściu między Krzyżem a wejściem do Piekła, wyglądającym jak brama cyrku. To z niej wymaszerowuje zbity tłum piekielnych mieszczan. Z niej wyłania się Mefistofeles w makijażu pokrywającym całe ciało, z krogulczym nosem i deformującymi sylwetkę ptasimi ruchami. Mirosław Kropielnicki uosobia stereotyp diabła jak z obrazka w książeczce dla dzieci. Z podobnych cytatów uszyty jest cały spektakl. Oś spektaklu stanowi przemiana Fausta; jej kolejne odsłony oddzielają etiudy z udziałem piekielnego tłumu. Postać Mariusza Puchalskiego, w kostiumie, który czyni z niego otyłe monstrum, zmienia się pod wpływem miłości do Małgorzaty. To