Aniela Świderska: Uczucie zazdrości było jej zawsze obce

O scenie Aniela Świderska marzyła od najmłodszych lat. Być może pasją teatralną zaraził ją dziewięć lat starszy brat. Debiutowała w 1946 roku w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.

«Należy do aktorek, które od filmu zdecydowanie wolały teatr. Dzięki charakterystycznemu głosowi była wielką damą dubbingu. Dziś Aniela Świderska, która 29 lipca br. skończyła 90 lat, mieszka w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.

Ukrywała prawdę przed światem

Upływ czasu coraz bardziej daje jej się we znaki, ze zdrowiem jest już nie najlepiej. Choć ma kłopoty z wymową, nie straciła życiowego optymizmu. Jest lubiana i szanowana. Ma opinię osoby bezkonfliktowej. Pytana, co w życiu ceni najbardziej, wskazuje zajęcia rodziny.

Z Bronisławem Pawlikiem, niezapomnianym Ignacym Rzeckim z serialu "Lalka", przeżyła w małżeństwie ponad 50 lat. - Mąż był człowiekiem trudnym - zwierzała się przyjaciołom. Nie miała jednak zwyczaju rozczulać się nad sobą. - Raz było gorzej, raz lepiej, to znów burzliwie... Aktor przyznawał, że żona czasem nazywa go cholerykiem, a jednocześnie twierdzi, że można z nim wytrzymać i dwieście lat. Sam o sobie mówił: "łatwo zapalny", bo zdarzało się, że w jednej chwili chciał rozszarpać kogoś na kawałki, a już w następnej - pozszywać.

Aniela Świderska musiała się zmagać nie tylko z wybuchowym charakterem męża, lecz także z jego nałogiem. Był wrażliwy i nieśmiały, napięcia odreagowywał w alkoholu. Jego pogłębiająca się z latami choroba nie była w środowisku tajemnicą. Początkowo żona próbowała to ukrywać, zarówno przed ich córką, jak i przed światem. Potem już się nie dało. Jak twierdzili koledzy z pracy, aktor obficie skrapiał się wodą kolońską, żeby zabić woń alkoholu.

Całowali się jak stare papugi

O scenie Aniela Świderska marzyła od najmłodszych lat. Być może pasją teatralną zaraził ją dziewięć lat starszy brat, Jan Świderski, który potem został wybitnym aktorem, reżyserem i pedagogiem, dzięki czemu zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiego teatru.

Aniela Świderska debiutowała w 1946 roku w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Rok wcześniej poznała Bronisława Pawlika. Zakochali się w sobie, a po kilku latach wzięli ślub. Pracowali w tych samych teatrach: początkowo w Gdańsku i Łodzi, a potem, najdłużej, w stolicy.

Jego kariera potoczyła się dynamiczniej niż jej, grał znacznie więcej i w teatrze, i w filmie, zyskał popularność. Ona, choć zapewne marzyła o wielkich rolach, nikomu ich nie zazdrościła. Przez prawie 50 lat realizowała się zawodowo na scenie. W filmach grała rzadziej, m.in. w "Matkach, żonach, kochankach", "Śmierci Johna L.".

Potrafiła godzić pracę z wychowaniem jedynej córki i dbaniem o dom i męża. Bronisław Pawlik podkreślał, że to właśnie jej zawdzięcza rodzinne szczęście. Chociaż ich małżeństwo nie było sielanką, to oboje bardzo się kochali. "Całują się jak stare papugi" - mówiła ich dorosła już wtedy córka Anna Maria.

Wspierali się wzajemnie. Aktor czasem pomagał żonie w prowadzeniu zajęć w warszawskim Studium Piosenkarsko-Estradowym, gdzie uczyła adeptów zawodu dykcji i interpretacji tekstu (jedną z podopiecznych była Edyta Geppert).

Ich teatralne rozstanie

W 1989 roku rozstali się zawodowo - on odszedł z Teatru Powszechnego, w którym grali razem, do Współczesnego. Ostatnie wspólne lata były dla niej wyjątkowo trudne. Problemy męża z nałogiem narastały, zmienne nastroje stawały się nie do wytrzymania. Aniela Świderska często szukała wytchnienia w Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.

W 1998 roku mąż przeszedł wylew krwi do mózgu. Po kilku miesiącach znów stanął na scenie. Parę lat później wykryto u niego raka żołądka, tym razem przegrał walkę z chorobą. Po śmierci męża w 2002 roku Aniela Świderska przeniosła się na stałe do Skolimowa.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego