powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Sztuka filmowa to wymagająca kochanka

- Zawodowo zawsze chciałem robić filmy i choć w teatrze też czuję się artystycznie spełniony, to jednak przez całe życie myślałem, bo tego mnie uczył mój mistrz teatralny Staszek Miedziewski, że do kina autorskiego trzeba dorosnąć. Dorastałem więc i zostałem aktorem, żeby wiedzieć, z czym zmagają się aktorzy i jak lepiej móc ich prowadzić. Potem pomyślałem, że dobrze by było popracować w teatrze, by wiedzieć jak opowiedzieć fabułę - mówi MARCIN BORTKIEWICZ, który zadebiutuje filmem "Noc Walpurgi", inspirowanym sztuką Magdaleny Gauer "Diva", na Festiwalu Filmowym w Gdyni.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».