EN

27.05.1973 Wersja do druku

Gulgotanie w teatrze

Nowy "TEATR" wypełniają wypo­wiedzi dyrektorów teatrów oraz aktorów na temat ich potrzeb reper­tuarowych, sztuk i ról - których nie ma. Najlepsze podsumowanie tych potrzeb dał redaktor "Teatru", Wi­told Filler w artykule "Teatr i dra­maturgia" w "NOWYCH DROGACH". Oto fragmenty: "Niewątpliwie rozziew pomiędzy tym, czego oczekują ludzie teatru, a tworzywem, jakiego dostarcza im współczesna dramaturgia, poczyna być coraz większy. A powiększają go jesz­cze kolejne premiery... Konkurs wrocławski - zawiódł... Za­milkli też w bieżącym sezonie autorzy, na których teatr miał prawo liczyć (Grochowiak, Krasiński, Rymkiewicz, Bordowicz). Ernest Bryll w "Życiu ja­wą" dał się zwieść barokowym igrasz­kom słownym. W tych ostatnich fak­tach trudno nie dostrzec destrukcyjne­go wpływu nieprzemyślanych krytyk, z jakimi spotykały się w prasie cho­ciażby "Lęki poranne" Grochowiaka czy "Śniadanie u Desdemony" Krasiń­skiego. W sumie nie bardzo to wszystk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Gulgotanie w teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

"Życie Literackie" nr 21

Autor:

M.A Styks

Data:

27.05.1973

Realizacje repertuarowe