Logo
7.08.1985 Wersja do druku

Bez suflera

Beckett postarzał się. Wywarł ogromny wpływ na estetykę współczesnego teatru, jego po­mysły weszły do potocznej świa­domości i zostały na liczne sposo­by przetworzone, a czasami wy­eksploatowane i odrzucone. Na scenach oglądamy dzisiaj ich po­tomstwo i to nawet nie w pierw­szym pokoleniu. Podobnie filozo­fia tych dramatów nosi na sobie widoczny dziś znak czasu, jest wyrazem - zresztą znakomitym - spojrzenia na świat sprzed ćwierć wieku. Czuje się już dzisiaj odległość tych lat. Czy wobec tego nie należy grać Becketta? Nic podobnego. Jest na to zbyt dobrym pisarzem. Po prostu jego twórczość znalazła się w tym niekorzystnym położeniu, że straciwszy walor świeżości, nie została zweryfikowana jako ponadczasowa klasyka. Jest przy tym w dwuznacznej sytuacji "wczorajszej awangardy". Realizując którykolwiek z tych dramatów na scenie trzeba być bardzo ostrożnym i mieć dużo krytycyzmu. Trzeba znajdować nowe możliwości interpretacyjne, pró

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Bez suflera

Źródło:

Materiał nadesłany

Autor:

Tomasz Kubikowski

Data:

07.08.1985

Realizacje repertuarowe