EN

1.01.2005 Wersja do druku

Rentgen Hrabiny

Tę "Damę pikową" zapamiętamy na długo. Ciąg obrazów, wyczarowanych przez Mariusza Tre­lińskiego i jego scenografa Borisa Kudlickę ma nie tylko sens, ale i zachwyca swoją niezwykłą urodą. Ptaki, hipnotycznie fruwające nad nieszczę­sną Lizą, która zaraz rzuci się w odmęty Newy, wielkie zdjęcie rentgenowskie płuc Hrabiny, wi­szące w jej sypialni i finałowe zielone oko, zwęża­jące się jak źrenica Fatum, odsłodziły afektowaną muzykę Czajkowskiego, przydając opowiadanej historii tajemnicy i dramatyzmu. "Dama" to w końcu psychologiczny thriller i w takim też napięciu Tre­liński trzyma widzów przez trzy godziny spekta­klu. Sugestywny, nowoczesny teatr spowodował, że nawet niedostatki wokalne tenora, który wystą­pił na premierze z chorym gardłem, nie zepsuły jednak ostatecznego wrażenia. Zwłaszcza, że życio­wą kreację w roli demonicznej Hrabiny (skrzyżo­wanie Marleny Dietrich z Normą Desmond) stwo­rzyła Małgorzata Walewska. No i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Rentgen Hrabiny

Źródło:

Materiał nadesłany

WiK

Autor:

Jacek Melchior

Data:

01.01.2005

Realizacje repertuarowe