powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kryminał śpiewany

W "Tosce" trup ściele się gęsto, a że każdy z przy­szłych nieboszczyków musi swoje odśpiewać, więc muzyki jest do syto, i to dobrej muzyki, bo Puccini to mistrz kantyleny i harmonizacji. Dyrygent, Tadeusz Wojcie­chowski, chyba lubi Pucciniego, bo się nawet trochę rozhulał i orkiestra chwilami stawała się krzykliwa - ze szkodą dla śpiewaków, bo ich zagłuszała...

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».