powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Potęga rozumu

Każdy ma swoją idealną "Toskę". Dla jednych to niezrów­nana kreacja Marii Callas, dla innych przedstawienie w War­szawie z Teresą Żylis-Garą, najmłodsi preferują letnią transmisję z Rzymu. Na szczę­ście każdemu podoba się co in­nego i nie ustalono parame­trów wzorcowej interpretacji. Prób jednak było tak wiele, że każda kolejna premiera narażona jest na niebezpieczeń­stwo porównań. I każdy dyrektor wie, że dzięki "Tosce" będzie miał komplet na widowni, ale po premierze zaczyna ro­zumieć, co to znaczy prowadzić teatr w dobie telewizji sa­telitarnej, wideo i kompaktów, dzięki którym widz obcuje ze sztuką operową w najlepszym wykonaniu.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».