"Portret damy" wg Henry'ego Jamesa w reż. Eweliny Marciniak w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Pisze Katarzyna Fryc w Gazecie Wyborczej - Trójmiasto.
Od zeszłorocznego "Broniewskiego" nie było w Teatrze Wybrzeże tak udanego spektaklu. "Portret damy" w reżyserii Eweliny Marciniak to trzy godziny czystej magii teatru. Dawno nie widziałam na scenie Wybrzeża tak konsekwentnie przemyślanej, świetnie poprowadzonej i dopracowanej w każdym szczególe teatralnej kompozycji. Nie pamiętam, kiedy z równym pietyzmem reżyserowano sceniczne światło i kiedy twórca spektaklu myślał o scenie jak malarz o płótnie. Na niedzielnej premierze "Portretu damy", znakomicie zilustrowanej muzycznie przez trio Chłopcy kontra Basia, zastanawiałam się, dlaczego tak rzadko w naszych teatrach pojawia się muzyka na żywo, której odbioru nie da się porównać nawet z najlepszą kompozycją odtwarzaną z offu. Gdańska inscenizacja "Portretu damy" według powieści Henryego Jamesa (którą kinomani znają z ekranizacji z 1996 r. w reżyserii Jane Campion z Nicole Kidman w głównej roli i muzyką Wojciecha Kilara) to najlepszy spektakl Wybrz