powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Pożegnanie. Danuta Kwiatkowska-Holoubek (1925-2015)

Danuta Kwiatkowska zapisała piękną kartę w historii polskiego teatru - wspomina zmarłą aktorkę Witold Sadowy.

W Warszawie 2 kwietnia 2015 roku zmarła Danuta Kwiatkowska. Pierwsza żona Gustawa Holoubka. Znakomita aktorka. O ciekawych warunkach zewnętrznych i głębokim wnętrzu. Obdarzona wielkim talentem dramatycznym. Predestynowana do wielkich ról w repertuarze klasycznym. Takie też przeważnie grała. Ze względu na stan zdrowia wcześnie wycofała się z zawodu. Nie udzielała się publicznie. Stąd też tylko nieliczni już dziś miłośnicy teatru pamiętają tę wspaniałą aktorkę i jej wybitne role. Jej kariera trwała zaledwie 17 lat.

Od roku 1946 do roku 1963. Zaczynała od teatrów krakowskich. Debiutowała na scenie Teatru im. Juliusza Słowackiego w roku 1946 rolą Haneczki w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Bronisława Dąbrowskiego. Potem zagrała jeszcze Kammę w sztuce Stefana Flukowskiego "Odys u Feaków" w reżyserii Józefa Karbowskiego

i Klarę w "Dewaluacji Klary" Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w reżyserii Włodzisława Ziembińskiego. W roku 1947 przeniosła się wraz ze swoim dyrektorem Bronisławem Dąbrowskim do Katowic, do Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego. Dąbrowski objął kierownictwo artystyczne tej sceny. W Katowicach wśród wielu ról zagrała Tytanię w "Śnie nocy letniej' Szekspira w jego reżyserii, Antoninę w "Jegorze Bułyczowie i innych" Maksyma Gorkiego w reżyserii Władysława Krasnowieckiego, tytułową Balladynę w dramacie Juliusza Słowackiego w reżyserii Władysława Woźnika, Annę Jaskrowiczównę w "Grzechu" Stefana Żeromskiego, tytułową rolę w dramacie Ibsena "Nora" albo "Dom lalki" bo i pod takim tytułem ją grywano, w reżyserii Gustawa Holoubka. W Katowicach Gustaw zakochał się w niej. Oświadczył i pojął za żonę. Z tego małżeństwa urodziła się córka Ewa. Urocza, czuła i wrażliwa istota. Znakomita aktorka pracująca w teatrach lalkowych. Do końca życia Gustawa miała z nim dobre układy. Był dla niej dobrym ojcem, a ona dobrą córką. Kolejna wielka rola Danuty Kwiatkowskiej w Teatrze Śląskim w reżyserii Gustawa Holoubka to Bianka w sztuce Oscara Wilda "Tragedia florencka" w roku 1956. Potem przenieśli się oboje do Warszawy, do Teatru Polskiego. W tym teatrze zagrała dwie role. Helenę w "Złotej wieży" Artura Marii Swinarskiego w reżyserii Zygmunta Chmielewskiego i Hanię w "Głupim Jakubie" Tadeusza Rittnera w reżyserii Janiny Romanówny w roku 1959. Od roku 1960 oboje znaleźli się w zespole aktorskim Teatru Dramatycznego w Pałacu Kultury. Na tej scenie widziałem Kwiatkowską i Holoubka w roku 1962, grających razem w sztuce Czechowa "Płatonow" w reżyserii Adama Hanuszkiewicza. Gustaw Holoubek grał Płatonowa, a Danuta Kwiatkowska Annę. I po raz drugi w tym samym roku w "Hamlecie" Szekspira w reżyserii Gustawa Holoubka, z nim w roli tytułowej. Kwiatkowska grała Gertrudę. Potem zachorowała. W roku 1963 pożegnała się na zawsze z teatrem. Opiekowała się nią do końca życia jej córka Ewa. Pochowana została w grobie rodzinnym w Katowicach. Umarła mając lat 90.

Żegnam Ją ze smutkiem. Składam wyrazy najgłębszego współczucia Ewie i przypominam, że nie tyko Jej wielki Ojciec Gustaw Holoubek, ale także Jej Mama Danuta Kwiatkowska zapisała piękną kartę w historii polskiego teatru.