powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Fuck off!

Najnowszy spektakl Pollescha to zjadliwa satyra na artystów, także najważniejszych twórców europejskiego teatru, którzy za ogromne pieniądze na deskach awangardowej Volksbühne tworzą jałowe i powtarzalne inscenizacje - pisze w dwutygodniku Michał Centkowski, po berlińskim dniu Kontrapunktu.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».