powiększwersja do drukupoleć znajomemu

W poszukiwaniu teatru

Zakończona niedawno jubileuszowa 50 (!) edycja Przeglądu Teatrów Małych Form Kontrapunkt imponowała ilością i różnorodnością teatralnych zjawisk. Co zresztą stanowi w pewnym sensie tradycję, znak rozpoznawczy i największą chyba wartość szczecińskiego przeglądu - pisze dla e-teatru Michał Centkowski.

Na scenach Szczecina, Schwedt i Berlina, w radiowym studio, w galerii sztuki, na ulicach miasta oraz w zachwycającej architekturą nowej siedzibie Filharmonii, wszędzie tam przez dziewięć festiwalowych dni mieliśmy w okazję przyglądać się szerokiemu spektrum odmian sztuki scenicznej. Od performensu, przez interaktywne instalacje, spektakle plenerowe, czytania aż po najbardziej tradycjne formy teatru dramatycznego, zarówno tego uprawianego zespołowo jak i tego stanowiącego popis jednego aktora.

Pokazom Mistrzowskim - w tym roku pokazano "Wycinkę" w reżyserii Krystiana Lupy, wznowiony specjalnie dla potrzeb festiwalu monodram "Sex, prochy i rock n roll" oraz "Podwójne Solo" w wykonaniu Jana Peszka - oraz konkursowi głównemu, jak co roku, towarzyszył dedykowany najmłodszej części widowni Mały Kontrapunkt, również z międzynarodowym programem. Teatralne prezentacje w tym roku uzupełniała także konferencja naukowa, oraz panele dyskusyjne poświęcone zjawisku szeroko pojętej festiwalizacji kultury.

I po raz kolejny okazało się, co znalazło zresztą swój wyraz zarówno w werdykcie międzynarodowego Jury, jak i w opinii publiczności która wyłania laureatów Grand Prix, że najciekawsze, najbardziej intrygujące zjawiska to te, od tak zwanego głównego nurtu teatru dramatycznego najbardziej oddalone, lub wręcz jego formuły kontestujące. Niedokończony, warsztatowy projekt sceniczny z pogranicza instalacji, performancu i monodramu poświęcony Alinie Szapocznikow przyniósł Barbary Wysockiej reżyserce i odtwórczyni tytułowej roli wyróżnienie. Główną nagrodę jury otrzymał belgijski spektakl "Mystery Magnet" [na zdjęciu] w reżyserii MietaWarlopa, łączący pantomimę oraz działania plastyczne. Nagrodę Magnolii zdobył głośny "Koncert życzeń" w reżyserii Yany Ross ze znakomitą kreacją Danuty Stenki. Ten stanowiący rodzaj eksperymentu monodram bez słów, opowiada o samotności człowieka, proponując widzowi dziwną, zupełnie nową perspektywę. Pozwala bowiem niczym w laboratorium, przyglądać się z bliska działaniom bohaterki "uwięzionej" w ciasnej przestrzeni własnego mieszkania.

Podobnie zaskakujący, bo oferujący zupełnie inną, od tradycyjnie w teatrze proponowanej, perspektywę uczestnictwa w świecie scenicznej opowieści okazał się projekt Pawła Passiniego i Patrycji Dołowy - The Hideout/Kryjówka. Ten niezwykły spektakl, będący próbą rekonstruowania, czy może raczej odzyskiwania historii ratujących i uratowanych przed zagładą w czasie II Wojny Światowej, pozwolił widzowi choć przez chwilę doświadczyć przedziwnego stanu zawieszenia pomiędzy życiem i śmiercią, byciem i nieistnieniem - zamknięcia w ciasnej, budzącej grozę, a jednocześnie na swój sposób fascynującej kryjówce. I właśnie The Hideout/Kryjówka lubelskiego neTTheater zdobyła Grand Prix 50 Kontrapunktu.

To był interesujący i bogaty w teatralne wrażenia Kontrapunkt, ukazujący jednocześnie słabość, czy może swego rodzaju spadek dynamiki jaki mogliśmy w ostatnim sezonie zaobserwować na polskich ( i nie tylko polskich) scenach dramatycznych.

Potwierdzeniem tezy o towarzyszącemu szczecińskiemu festiwalowi poczuciu jakiegoś rodzaju wyczerpywania tradycyjnych struktur i ról, a jednocześnie swoistą ramą Kontrapunktu, stały się dwa spektakle prezentowane poza konkursem. Obydwa stanowiące wydarzenie, obydwa stawiające pytanie o kondycję artysty, oraz miejsce i rolę sztuki we współczesnym świecie - inaugurująca spektakl "Wycinka" w reżyserii Krystiana Lupy, oraz zaprezentowana w ramach dnia berlińskiego opera Rene Pollescha "O jednym takim co się wyprowadził, bo już nie było go stać na czynsz".