powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Performedia 2015

Już jutro, 24 kwietnia rozpocznie się Międzynarodowy Festiwal Performance PERFOMEDIA 2015 - wyjątkowe wydarzenie, w którym wezmą udział znani i cenieni na całym świecie artyści-performerzy m.in. Emilio Morandi z Włoch, Daniel Daligand z Francji, Andrzej Dudek-Dürer z Polski.

Z kuratorką festiwalu, profesor Grażyną Borowczyk rozmawia Agnieszka Dybaś:

Czym jest performance? Czy istnieje jedna definicja tej dziedziny sztuki?

Grażyna Borowik: Performance jest formą wypowiedzi artystycznej, która nie została precyzyjnie zdefiniowana dzięki czemu może nadal trwać, ewoluować , korzystać z narzędzi charakterystycznych dla różnych gatunków sztuki, żywo reagować na zmiany dokonujące się w kulturze i w życiu społecznym. Termin zawłaszczony został przez plastyków i mimo, że pojawia się również jako określenie różnego rodzaju przedstawień o charakterze muzycznym czy teatralnym, to oznacza jednak coś zupełnie innego. Performerzy to zazwyczaj artyści plastycy, malarze, rzeźbiarze, ale i architekci, filmowcy czy historycy sztuki. To co istotne dla performance, to niepowtarzalność sytuacji. Ponieważ artysta pojawia się "tu i teraz", w czasie i okolicznościach zawsze zmiennych, jego dzieło jest ulotne, niematerialne, jest procesem i opowieścią , a nie obiektem. Artysta jest podmiotem i przedmiotem performance. Jego bezpośrednia obecność, jego ciało, przeżycia, duchowość, jego prywatność stają się materią sztuki.

AD: Jaka jest relacja pomiędzy artystą a publicznością w tym rodzaju sztuki?

Grażyna Borowik: Dzisiaj publiczność, kiedyś, w latach 70. świadkowie zdarzenia biorący udział w performance "na żywo", uczestniczy w życiu artysty, osoby wyjątkowej, bo każdy człowiek jest wyjątkowy. To co odróżnia ten rodzaj sztuki od wyreżyserowanego spektaklu teatralnego, to właśnie bezpośredni kontakt z publicznością. Performer reaguje na miejsce, ludzi i określoną sytuację. Musi dostosowywać się do nieprzewidzianych zdarzeń i zachowań.

AD: W jaki sposób performance może wpłynąć na osobę, która go ogląda?

Grażyna Borowik: W taki sam, w jaki sztuka w ogóle może wpłynąć na człowieka. A może, jak mówi Władysław Tatarkiewiczem, wzruszyć, wstrząsnąć, bądź zachwycić, a ponadto skłonić do zrewidowania swoich poglądów, spowodować, że wrażliwszym okiem spojrzy na ludzi i świat. Czasami publiczność współuczestniczy w zdarzeniu, co może zapisać się w pamięci jako znaczące przeżycie emocjonalne. Sama noszę w sobie takie wspomnienie, pomimo że performance realizowany był kilkanaście lat temu.

Podczas festiwalu PERFOMEDIA w Krakowie będzie można zobaczyć wielu znanych artystów, dla których performance jest ważną formą wypowiedzi. Niektóre działania są bardzo energetyczne i ekspresyjne. Taki jest na przykład Emilio Morandi. Inni, jak Daniel Daligand z Paryża, prześmiewczo nawiązują do pop kultury. Andrzej Dudek-Dürer, twórca intermedialny, realizuje performance od ponad 30 lat. Już samo pojawienie się charakterystycznej sylwetki w niezwykłych butach- rzeźbach, reperowanych spodniach jest zapowiedzią nietypowej sytuacji, która zmusza do stawiania pytań. Performance tego artysty realizuje się w zasadzie non stop.

AD: Jak performance wyglądał na początku?

Grażyna Borowik: Jak każdy ruch, czy kierunek artystyczny, performance ma swoje korzenie. Wywodzi się go ze sztuki ciała i konceptualizmu, ze sztuki gestu i wiedeńskiego akcjonizmu. Na początku realizacje performerskie miały charakter dosyć kameralny i prywatny. Odbywały się w mieszkaniach, pracowniach, w przestrzeni otwartej, z daleka od muzeów i galerii. Niewielkie grono artystów i ich przyjaciół było świadkami realizacji, które dokumentowano zazwyczaj fotograficznie . Były to więc raczej spotkania znajomych, ludzi sztuki niż przypadkowych widzów. Z powodów politycznych ale i obyczajowych niektórym akcjom i performance towarzyszyły plotki, atmosfera skandalu, zdarzały się procesy sądowe. Dzisiejszy performance różni się od tego z lat 70., nie jest już ruchem kameralnym, ma swoje miejsce w historii sztuki, bogatą dokumentację fotograficzną, filmową, książkową. Prezentowany jest na festiwalach, w galeriach, w muzeach.

AD: Powiedziała Pani, że kiedyś performance oglądali głównie ludzie związania ze sztuką. Czy dzisiejszy performance jest dla każdego?

Grażyna Borowik: Z performance jest tak jak z każdym wytworem sztuki, który ma swego odbiorcę, swą publiczność. Performance jest formą pozwalającą na swobodę co sprawia, że jest ogromnie zróżnicowany. Ta różnorodność pozwala na to, by każdy znalazł coś dla siebie.

Nie każdemu wszystko się podoba, nie wszystko jest dla każdego. Podczas festiwali performance, w których uczestniczyłam we Włoszech czy w Korei Południowej zbierały się całe rodziny, które wspólnie oglądały działania artystów.

AD: Performance może przybierać bardzo ekstremalne formy. Znane są przypadki okaleczenia, czy nawet śmierci performerów. Czy ten rodzaj wyrazu artystycznego ma jakąś nieprzekraczalną granicę?

Grażyna Borowik: W latach 60 ubiegłego wieku działali tzw. akcjoniści wiedeńscy, którzy rzeczywiście dopuszczali się działań skandalizujących, często nieobyczajnych, czy niebezpiecznych. Wywoływały one oburzenie i sprzeciw społeczny. Dali oni impuls działaniom performerskim lat 70. Wtedy pojawiło się dużo realizacji łamiących tabu, deptania tego co święte i nienaruszalne. Artyści skupieni na własnym ciele nawiązywali do rozmaitych rytuałów, prowokowali zdarzenia graniczne własnych możliwości fizycznych, łącznie z samookaleczeniem. Towarzyszyły tym performance odpowiednie rekwizyty potęgujące wrażenie grozy. Artyści z jednej strony chcieli wstrząsnąć widzem, z drugiej zbliżyć sztukę do życia zgodnie z obowiązującą ideologią ówczesnej awangardy.

***

PROGRAM

24 kwietnia 2015 (piątek)

Miejsce: Galeria Miasto Sztuki (ul. Nadwiślańska 11)

Godz. 12:00-12:30

Andrzej Dudek-Dürer (Polska)

Andrzej Dudek-Dürer jako żywa rzeźba, non stop w miejscach, w których się pojawia

Godz. 12:30-13:00

Helina Hukkataival (Finlandia)

Red and black messages

Godz. 13:00-13:30

Łukasz Murzyn (Polska)

Ikona performance

Godz. 13:30-14:00

Mauro Andreani, Paolo Battari (Włochy)

19552015 l'infinito e la storia (DVD)

Godz. 14:00-14:30

Paulina Żądło, Grzegorz Wójcik (Polska)

W ezoterycznym spięciu pierwiastków

Godz. 14:30-15:00

Bruno Sullo (Włochy)

Absence (DVD)

Miejsce: Galeria Floriańska 22 (ul. Floriańska 22)

Godz. 18:00-18:30

Katarzyna Bazarnik, Zenon Fajfer (Polska)

Liberty poem

Godz. 18:30-19:00

Bruno Sullo (Włochy)

Peace

Godz. 19:00-19:30

Grupa Sztuka Gestu (Polska)

Może

Godz. 19:30-20:00

Adam Grudzień (Polska)

Ornamentatorzy

Godz. 20:00-20:30

Paolo Conti (Włochy)

Azione pittoplastica

Godz. 20:30-21:00

Andrzej Dudek-Dürer (Polska)

Metadematransteatralizacja

godz. 21:00-21:30

Teatr Hothaus: Wojciech Dawid Terechowicz, Aleksander Kopański, Żaneta Groborz-Mazanek, Magdalena Kurek, Małgorzata Stasiak, Bartosz Kwapień (Polska)

Bez ciebie moje serce usycha. Senza di te languisce il cor. Without you my heart languishes

*

25 kwietnia 2015 (sobota)

Miejsce: Cricoteca (ul. Nadwiślańska 2-4)

Godz. 12:00-12:30

Daniel Daligand (Francja)

Fabtasma

Godz. 12:30-13:00

Emilio & Franca Morandi (Włochy)

Bread

Godz. 13:00-13:30

Grażyna Borowik (Polska)

Sansara

Godz. 13:30-14:00

Teresa Wełmińska, Andrzej Wełmiński, Andzik Kowalczyk (Polska)

Wchodzimy w to w ciemno

Miejsce: Galeria ZPAP Pryzmat (ul. Łobzowska 3)

Godz. 16:00-16:30

Maja Kubacka (Polska)

'cause I love my mat

Godz. 16:30-17:00

Emilio & Franca Morandi (Włochy)

Fitness

Godz. 17:00-17:30

Alexander Fraj Pieniek (Polska)

Sniper

Godz. 17:30-18:00

Adolfina De Stefani & Antonello Mantovani (Włochy)

La coppia