powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. Owacyjnie przyjęty "Chopin bez fortepianu"

W piątek 20 marca 2015 r. w ramach XXI Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Łódzkiej wraz z Barbarą Wysocką wykonała dwa Chopinowskie koncerty fortepianowe bez fortepianu. Widzowie Festiwalu przyjęli spektakl Centrali "Chopin bez fortepianu" w reżyserii Michała Zadary bardzo długimi, gorącymi owacjami.

"Chopin bez fortepianu" to spektakl, który zbliża nas do odpowiedzi na postawione przez dyrektora artystycznego Festiwalu Ewę Pilawską pytania o kondycję artysty. Jednak tym razem pytanie dotyczy nie tyle kondycji twórcy, co kształtowania jego tożsamości i kondycji przez innych - odbiorców, krytyków, muzyków, wreszcie również Polaków. Czym są dla nas dzisiaj utwory Chopina? Na ile potrafimy słuchać Chopina, a na ile jesteśmy obciążeni narzuconymi schematami? Pierwsze wykonanie koncertów fortepianowych bez partii fortepianu (która została zastąpiona tekstem) proponuje refleksję i krytyczne spojrzenie na recepcję dzieł Chopina. Na scenie Barbara Wysocka staje się przewodnikiem po utworze kompozytora, kontestując utrwalony wizerunek artysty. Ten gest nie jest jednak wymierzony w Chopina, ale w imię Chopina i jego dzieła.

Po spektaklu z Michałem Zadarą rozmawiał Jacek Cieślak. Jak podkreślił reżyser, Chopin został zmitologizowany, wpisany w narodową narrację, przez co na dalszy plan zeszła jego muzyka. Zamiast słuchać utworów, chcielibyśmy wychwytywać kontekst polskości. Mówiąc o Chopinie zapominamy o człowieku - cierpiącym, poszukującym. Pamiętamy za to o dworku w Żelazowej Woli, polskiej wsi, brzozach i wierzbach. Twórca mówił także o etapach pracy nad spektaklem - poszukiwaniach analiz muzykologicznych dotyczących Chopina, lekturze literatury, rozmowach z muzykami, próbach. Jak zaznaczył również, spektakl mógł powstać w takiej formie, gdyż Barbara Wysocka jest wykształconą skrzypaczką oraz aktorką, bardzo świadomie interpretującą muzykę Chopina.