powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Miałem dużo rzeczy do udowodnienia

- Nie liczę na żadne współczucie, podziw, ani żal czy zrozumienie ze strony tych, którzy to oglądają - mówi MAREK TYSZKIEWICZ, aktor, który występuje w osobliwym monodramie "Spragniony".

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».