Repertuar
"39 stopni", Teatr Muzyczny, Gdynia
fot. Piotr Manasterski
Gdyby spektakl Teatru Wierszalin z Supraśla obejrzał fachowiec, załatwiłby po cichu, co trzeba, i nie byłoby skandalu. A tak białostocki radny Puksza, któremu doniesiono, że na scenie pojawiła się ukrzyżowana kobieta z brodą, osobiście musiał się domagać zawiadomienia prokuratury, cofnięcia subwencji dla tego teatru i przepędzenia go kijami. Wszak Puksza jest zorientowany, że na Podlasiu brodate baby nie występują - pisze Janusz Anderman w Gazecie Wyborczej.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».