powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Teatr, Ryle i tyle

- Jesteśmy samowystarczalni. Konstruujemy dekoracje tak, by dały się łatwo spakować do auta, a ich montaż nie zabierał dużo czasu. Ale mieliśmy spektakl, do którego kupiliśmy stary czeski teatrzyk marionetkowy. Niestety, ukradziono nam go wraz z samochodem dwa lata temu. Lalki zostały, ale scenografii nie odzyskaliśmy... - o rodzinnej pasji, jakim jest TeatRyle, opowiadają poznańscy aktorzy Mariola i Marcin Ryl-Krystianowscy.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».