Spór Joanny Szczepkowskiej z Krystianem Lupą

22-02-2010
11-03-2017
Joanna Szczepkowska: Część mojego ciała zagrała w Klątwie
Podczas premiery "Klątwy" opiekowałam się na Mazurach małym dzieckiem i naprawdę daleko mi było do spraw teatru. Od czasu do czasu dzwonili dziennikarze z prośbą o wypowiedź, a ja konsekwentnie odmawiałam, mówiąc, że nie mogę się wypowiadać o czymś, czego nie widziałam - pisze Joanna Szczepkowska w Rzeczpospolitej.
18-01-2016
Koło i tłum
Gdyby 20 lat temu jasnowidz powiedział mi, że w moim kraju odbędzie się demonstracja na rzecz demokracji, a ja zostanę w domu, uznałabym go za wariata. Tyle tylko, że gdybym demonstrowała razem z innymi, musiałabym zaakceptować słowa przemawiających. Na przykład Krzysztofa Mieszkowskiego, który podczas manifestacji domagał się wolności słowa. A przecież, kiedy - korzystając z tej wolności - użyłam słowa "homolobby", to właśnie on publicznie określił mnie jako osobę "odklejoną od rzeczywistości", czyli niepoczytalną - pisze Joanna Szczepkowska w Rzeczpospolitej.
10-10-2014
Jesteście konformistami
- Każdy musi negocjować ze sobą, jaki jest poziom własnych kompromisów. Ile rzeczy robi się dla świętego spokoju, finansowej gratyfikacji, obrony stanowiska, pozycji, władzy - rozmowa z Joanną Krakowską w Gazecie Wyborczej - Dużym Formacie.
03-01-2014
Takie piękne samobójstwa
Kto zwariował - ja czy świat - raz po raz pyta samą siebie Joanna Szczepkowska. Czytając jej nową książkę "Wygrasz jak przegrasz", cały czas szukamy odpowiedzi na to pytanie, na koniec pozostając z niczym - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.
15-04-2013
Teatr czyli ludzka praca
"Spór idzie o tworzenie sztucznych guru w warunkach bezpiecznych umów państwowych. O cyniczne życie na koszt państwa" - z tekstu Joanny Szczepkowskiej z marca 2010 r. "Ze względu na liczne nieporozumienia dotyczące niedopuszczenia do druku przez Gazetę Wyborczą mojego artykułu o stanie teatru w Polsce, decyduję się na publikację jego treści" - pisze dziś autorka.
28-03-2013
Pierwsza homofobka III RP
W prawdziwej demokracji wszystko powinno podlegać krytyce. Mniejszości seksualne w Polsce skutecznie walczą jednak o to, by ich to nie dotyczyło. Dowodzą tego przypadki Lecha Wałęsy i Joanny Szczepkowskiej - pisze Mariusz Cieślik w Rzeczpospolitej.
27-03-2013
Zasmucająca dyskusja
- W ciągu ostatnich 25 lat praktycznie przestała istnieć krytyka teatralna i teatr został wyeliminowany z mainstreamowych mediów. Jest też narastająca frustracja w środowisku - nasze premiery, nasze osiągnięcia artystyczne właściwie nie znajdują żadnego oddźwięku. Znamy dzisiejszą rzeczywistość: jeśli nie ma nas w mediach, nie istniejemy. I tu powstają bardzo mocne napięcia i niestety w sposób niemądry zostało to skanalizowane: znów wszystkiemu winne są pedały. Oczywiście to wytłumaczenie jest za proste, bo to tak nie działa - opowiada Maciej Nowak, dyrektor Instytutu Teatralnego w rozmowie z Patrycją Wanat z TOK FM.
26-03-2013
Szczepkowska, opamiętaj się!
Pani Szczepkowska powiedziała: "Dosyć już TARYFY ULGOWEJ dla gejów!" (Gdzie jest taka taryfa, Szanowna Pani?). I że młodzi aktorzy rozpaczają, że tylko bycie gejem gwarantuje dziś sukces w teatrze. Że muszą się na żądanie gejów-reżyserów obnażać na scenie i robią to, żeby nie stracić pracy. Pytam publicznie, który reżyser i pytam aktorów, kto miał taką sytuację, kto tego doświadczył??? - pyta Jacek Poniedziałek na swoim blogu w portalu natemat.pl.
27-12-2010
List w butelce, czyli relacja z teatralnego roku 2010
Bydgoszcz z Teatrem Polskim, Wrocław z teatrami Polskim i Współczesnym, Wałbrzych z Teatrem Dramatycznym - tam w powszechnej opinii bywać warto, bo dzieje się najwięcej. Reżyserują Brzyk, Wysocka, Garbaczewski, Wodziński, Rychcik, Szczawińska, Korczakowska - nowa fala artystów mających deptać po piętach tuzom - pisze Jacek Wakar w Przekroju.
15-11-2010
Konserwatywna prowokatorka
Po raz pierwszy od skandalu na premierze Krystiana Lupy Joanna Szczepkowska pojawi się na scenie: 19 listopada wystąpi w "Mewie" Czechowa w Teatrze Narodowym. Choć aktorstwo zeszło dla niej na drugi plan, artystka wciąż toczy swój bój o teatr - pisze Iga Nyc we Wprost.
22-09-2010
Najlepszy, najlepsza, najlepsi w sezonie 2009/2010
Miesięcznik Teatr publikuje doroczne podsumowanie sezonu z cyklu "Najlepszy, najlepsza, najlepsi". 17 krytyków teatralnych typuje, najlepsze ich zdaniem, wydarzenia minionego sezonu.
19-08-2010
Kłopoty to teatralna specjalność
To był sezon kłopotów: niedobory finansowe zmusiły wiele teatrów do ograniczenia planów repertuarowych. Krzepi dobry poziom sztuki aktorskiej. Czasem jednak można odnieść wrażenie, że aktorów mamy przednich, ale teatrowi brakuje przygotowanych do zawodu reżyserów - Tomasz Miłkowski z Przeglądu podsumowuje sezon 2009/2010.
03-08-2010
Zarządzanie intymnością
Podmiototwórcze zarządzanie intymnością ma dziś zasadnicze znaczenie dla sztuk wizualnych, zwłaszcza zaś - dla teatru - pisze Joanna Derkaczew w Dialogu.
26-07-2010
Artysta żyje krócej niż człowiek
- To jest być może idiotyczne, irracjonalne i niepotrzebne, ale mnie się wydaje, że ja za aktorami noszę walizki z duszami postaci. I powiem pani, że przed spektaklem mobilizuję się, koncentruję tak, jakbym miał grać. Muszę być z nimi jakoś na równo - mówi reżyser KRYSTIAN LUPA.
27-06-2010
Muzyka zamiast teatru
Muzyka w teatrze urozmaicała przedstawienie. Dzisiaj, mam wrażenie, role się odwróciły. To teatr stał divertimentem w muzyce. A to, że mówimy nadal o teatrze z muzyką, a nie o muzyce z teatrem, pozostaje tylko kwestią czasu - pisze Małgorzata Komorowska w Ruchu Muzycznym.
05-05-2010
Wrocław. W "Odrze" o geście Szczepkowskiej
W kwietniowym numerze miesięcznika "Odra", który ukazał się niemal jednocześnie z katastrofą pod Smoleńskiem, zwraca uwagę poemat "Elegia katyńska" Krzysztofa Karaska oraz dyskusja krytyków teatralnych na temat gestu Joanny Szczepkowskiej.
26-04-2010
Gołą d. w święte k.
Fakt, że zaprotestowała właśnie Szczepkowska, wytrąca z ręki broń tym, którzy z Lupy usiłują robić nowego mesjasza polskiego teatru, prowadzącego nas ku nowej świetlanej przyszłości. W tej chwili widać już, że żaden to mesjanizm i profetyzm, a raczej metody szczurołapa, od kilku lat używającego sceny jako słynnej fujarki i wygrywającego melodie prowadzące sporą część polskiego teatru na zatracenie - pisze Tomasz Mościcki w Odrze.
26-04-2010
Nowak gromi polskie kino czyli cała prawda o filmach robionych fiute
"Portret" to jest gniot niebywały, wiem, bo widziałem, bez względu na kontekst erotyczny jest straszny, w swojej słabości artystycznej i pretensjonalności "Dorian Gray" może się ścigać z najgorszymi polskimi filmami i ma szansę na zwycięstwo. To prawda: do teatru na wybitne spektakle chodzę rzadziej niż do kina na fiutem robione polskie filmy, odnoszę jednak wrażenie, że lepiej by było, gdyby niektóre spektakle fiutem zrobiono, a nie małym palcem, byłaby z tego może jakaś sztuka, a nie kicha - pisze Krzysztof Varga w Gazecie Wyborczej - Duży Format.
26-04-2010
Śladem pośladków
W (...) teatrze panuje często przyzwolenie na pokazywanie widzom rzeczy nieskończonych, niedopracowanych - zgoda na brak rzemiosła. Uważam, że w teatrze "poszukiwać" można na etapie prób, ale potem trzeba coś "znaleźć" przed premierą, żeby pokazać widzowi - pisze Jacek Sieradzki w Odrze.
26-04-2010
W życiu trzeba czasem pokazać wszystkim d.
Warto więc się buntować. My, starzy buntownicy, zawsze mieliśmy to na naszym sztandarze. Warto palić za sobą mosty, jeśli za tymi mostami pozostaje coś, z czym nie chcemy nigdy już mieć do czynienia. Jest to oczywiście zasada iście anty-mieszczańska i z mieszczańską ostrożnością nie mająca nic a nic wspólnego. A że Szczepkowska jest genialną aktorką, o tym przekonałem się naocznie na "Trzech siostrach" Czechowa w tymże Teatrze Dramatycznym - pisze Michał Witkowski w machinie.
12-04-2010
O niezwykłym pożytku płynącym z afer
Myślimy tak schematycznie, że słysząc słowo "afera", machinalnie odnosimy je do polityki lub do gospodarki. Ale gdyby tak pomyśleć o aferach artystycznych? Wszak to z takich afer mogą się rodzić nowe kierunki, a protesty z tej okazji mogą się przekształcać choćby w manifesty... Z kolei manifest - to już jest jakaś deklaracja, wygłoszona w wielkich emocjach. Czy jest szansa na inspirującą siłę tego typu afer? - pisze Jerzy Stuhr w Polsce Metropolii Warszawskiej.
06-04-2010
Nie wystarczy robić swoje
- ZASP stracił pozycję moralnej wykładni, bo aktorzy, którzy są autorytetami, przestali się zajmować działalnością środowiskową. Każdy wije swoje gniazdo, pojęcie środowiska zupełnie przestało istnieć. ZASP już nie jest opiniotwórczy, bo tutaj na razie nie ma autorytetów - mówi Joanna Szczepkowska, nowa prezeska ZASPu, w rozmowie z Romanem Pawłowskim.
06-04-2010
Szczepkowska wysokiego ryzyka
- To było dla mnie gorsze niż samookaleczenie. A na drugi dzień cisza o tym. Wszyscy o dupie. Naprawdę niesamowite - Joanna Szczepkowska przesłuchiwana przez Piotra Najsztuba w Vivie, opowiada nie tylko o gołych pośladkach.
30-03-2010
Dupa Szczepkowskiej, czyli protest
- Obnażenie się to był wyraz protestu socjalnego. Protestu aktora przeciwko nadużyciom i wykorzystywaniu pozycji guru przez Lupę - taki był podstawowy sens tego gestu. Zaprotestowała przeciwko półtorarocznemu procesowi próbowania, aktorzy nie mogli zarabiać, bo wciąż byli na próbach. Ona obnażyła nie tylko dupę, ale też konflikt społeczny, który funkcjonuje w teatrze - mówi Maciej Nowak w rozmowie z Katarzyną Górną i Jasiem Kapelą z Krytyki Politycznej.
24-03-2010
Warszawa. Szczepkowska i Hugo-Bader w Collegium Nobilium
Temat granic wolności w sztuce kontynuować mają uczestnicy spotkania z cyklu "Evviva l'arte" - w środę [24 marca] o godz. 19 w Collegium Nobilium. Udział zapowiedzieli Joanna Szczepkowska oraz Jacek Hugo-Bader.
23-03-2010
Pamflecik na pamflecistę
Nie spotykamy się już w s z y s c y wieczorem w t y m s a m y m teatrze. Takiego teatru już nie ma. Kiedyś, owszem, był, na jego scenie oglądaliśmy prapremiery "Wesela" Wyspiańskiego i "Kartoteki" Różewicza. Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad wszystko się jednak rozsypało - pisze Maciej Nowak w odpowiedzi na artykuł Jacka Sieradzkiego w Przekroju.
17-03-2010
Pupa i trupa
Goły tyłek, jak to często bywa, rozpalił emocje. Tymczasem obnażając pośladki na premierze "Persony. Ciała Simone" w warszawskim Teatrze Dramatycznym, Joanna Szczepkowska obnażyła podziały tkwiące w środowisku teatralnym od lat - pisze Aneta Kyzioł w Polityce.
17-03-2010
Transgresje
Dopiero czas pokaże, kto w tym sporze miał rację: reżyser, który prowokował aktorkę zachęcając ją do transgresji, czyli przekraczania granic, autokompromitacji, wychodzenia z roli, wnoszenia na scenę swojej prywatności, czy aktorka, która nie akceptując takiego modelu teatru ani sugerowanej koncepcji roli, wchodzi w nią po to, aby rzecz całą skompromitować - pisze Medioman w miesięczniku Kraków.
12-03-2010
Za cudzymi pośladkami
W kulturze zbyt często znaczenie mają układy polityczne, a nie względy merytoryczne. To one, a nie koterie artystyczne - jak twierdzi Mariusz Cieślik - wpływają na to, kto zostaje dyrektorem teatru czy muzeum - pisze publicysta - pisze Piotr Kosiewski w Rzeczpospolitej.
11-03-2010
Aktor w teatrze jest nikim. To nowa moda
- Całą akcję wymyśliłam na próbie generalnej. Wcześniej nie miałam szansy zobaczyć całej sztuki. To jest nowa moda w teatrze - teksty powstają na żywo i aktor podchodzi do prób, nie wiedząc właściwie w czym gra. Czyli jest nikim. Mimo pozornych prób, teksty dostaliśmy kilka tygodni przed premierą - Joanna Szczepkowska specjalnie dla "Metra" opowiada to, czego nie powiedziała na żywo u Tomasza Lisa, bo jej przerwano.
11-03-2010
Na wojennej ścieżce
Konflikty w teatrze to rzecz stara jak świat i jak sam teatr. Przynajmniej od czasów Szekspira wiadomo, że scena teatralna to świat w miniaturze. Tu i tu królowie walczą o władzę, dwory intrygują, lud bywa ciemiężony, artyści podważają ustalone porządki, a złość, miłość, podkładanie świni i nieporozumienia zdarzają się równie często jak deszcze jesienią i śniegi zimą - pisze Tadeusz Nyczek w Przekroju.
09-03-2010
Gołe pośladki aktorki szokują bardziej niż "Sieg Heil"?
- Zauważono tylko te moje biedne dwa pośladki. A ja zrobiłam coś znacznie gorszego, za co powinnam zostać pociągnięta do odpowiedzialności. To był gest "Heil Hitler". O tym nikt nie mówi, w internecie tego nie ma! Co się porobiło, że ten gest nie został zauważony? - dziwi się aktorka Joanna Szczepkowska, która straciła pracę w Warszawskim Teatrze Dramatycznym po tym, jak na premierze spektaklu "Persona. Ciało Simone" pokazała publiczności gołą pupę - pisze Iza Kolasińska w Polsce Głosie Wielkopolskim.
09-03-2010
Wojewódzki o sztuce
Joanna Szczepkowska chciała porozmawiać o teatrze wartościowym, o granicach sztuki, o eksperymentowaniu. To chyba jest jasne, że akurat Kuba Wojewódzki nie mógł być partnerem do takiej rozmowy - i nie był. Bo jego specjalnością nie jest teatr, tylko satyryczny, telewizyjny show. Tak więc była to debata z serii "Rozmawiała gęś z prosięciem bardzo głośno i z przejęciem" tylko nie wiadomo o czym - o programie "Tomasz Lis na żywo" pisze Dominika Wielowieyska w Gazecie Wyborczej.
08-03-2010
Warszawa. Kto zostanie prezesem ZASPu?
Podczas walnego zjazdu delegatów Związku Artystów Scen Polskich, który odbędzie się w Warszawie 1 i 2 kwietnia, wybrany zostanie nowy prezes Związku. Obecny szef Krzysztof Kumor nie będzie ubiegał się o reelekcję.
06-03-2010
Te pośladki, to pytanie...
W którym momencie dopadło mnie to pytanie? Czy od razu, jak się pojawiły pierwsze wieści z Warszawy, że Joanna Szczepkowska podczas premiery w Teatrze Dramatycznym spektaklu "Persona. Ciało Simone" w reżyserii Krystiana Lupy pokazała gołe pośladki i rzuciła fundamentalną kwestią "Tu jeszcze dalej można iść"? - pisze Wacław Krupiński w Dzienniku Polskim.
05-03-2010
Warszawa. Odpowiedź Joanny Szczepkowskiej na list Krystiana Lupy
04-03-2010
Warszawa. List Krystiana Lupy
03-03-2010
Awantura - o co?
Istnieje sporo osób, w tym piszący te słowa, które gest Szczepkowskiej z 13 lutego 2010 r., skierowany przeciwko Lupie, a także - co artystka przyznaje - przeciw publiczności, uważają za czyn raczej radosny - Krzysztof Teodor Toeplitz zabiera głos w Przeglądzie na temat incydentu na premierze spektaklu "Persona. Ciało Simone".
02-03-2010
Co się dzieje, gdy reżyserzy zaczynają błądzić poza teatrem?
Wierzgnięcie Szczepkowskiej, z którą Krystian Lupa jednak się rozstał, miał zresztą do tego święte prawo, odczytuję jak krzyk: mistrzowie, eksperymenty czas skończyć! Wracajcie do teatru - pisze w Przekroju Katarzyna Janowska
02-03-2010
Dalej możesz iść?
Gest Joanny Szczepkowskiej wobec Krystiana Lupy i widzów "Persony. Ciała Simone" prowokuje całą serię pytań o podziały w polskim teatrze i, może przede wszystkim, o oczekiwania, jakie są teatrowi stawiane - pisze Paweł Sztarbowski w Tygodniku Powszechnym.
02-03-2010
Na kogo naprawdę wypięła się Szczepkowska?
Problem z koteriami w środowisku artystycznym wygląda pewnie tak samo jak w innych. Głównym problemem są koterie polityczne, które nie znają się na kulturze, a próbują wypłynąć na jej fali, bo to jedyna nasza waluta - pisze Jacek Cieślak w Rzeczpospolitej.
02-03-2010
Sztuka rymowania czyli 496 słów o Złotym Cielcu Teatru
Niejeden już rym w świetle jupiterów wybłysnął, niejeden zawył do księżyca. Sam ze trzy lub cztery dziarsko popełniłem, męskich, żeńskich i nijakich. Rym to jednak inny niż wszystkie, z materii dwoistej, dworskiej też nieco. Dwusylabowy dwuślad, dwutaktowy nietakt, rym dualny, słowno-skórny, rymarski, że tak powiem - pisze Zenon Fajfer na stronie Korporacji Ha!art.
01-03-2010
Obszar kompromitacji
Dziwić może fakt, że tuż po skandalizującej premierze reżyser, który odżegnywał się od postawy Szczepkowskiej, pomimo braku subordynacji pozwolił jej grać kolejne spektakle, natomiast kilka dni później wyrzucił ją z pracy - pisze Anna Wolańska w Echu Katolickim.
27-02-2010
Do Joanny Szczepkowskiej: proszę, niech Pani gra - list
Po lekturze wywiadów, jakich ostatnio udzieliła Pani w wielu mediach, a związanych z wydarzeniami na premierze Lupy "Persona. Ciało Simone", podobnie jak Pani ubolewam nad upadkiem poziomu i etosu w wielu zawodach artystycznych i tych z nimi związanych (np. w mediach) oraz bezzasadnym promowaniem i wynagradzaniem ponad miarę osób i zjawisk poślednich kosztem prawdziwych artystów i kultury wysokiej - pisze do Gazety Wyborczej Ryszard Grzegórski z Włocławka
26-02-2010
Czy gest Szczepkowskiej sprowokuje spór o teatr?
Sytuacja dzisiejsza jest patologiczna. Państwo udaje, że prowadzi w tej dziedzinie politykę, a tymczasem wieloma obszarami kultury zarządzają wpływowe koterie nazywane środowiskami artystycznymi. I to państwu, które prowadzi tę bezsensowną politykę, oraz koteriom, które to na kolejnych rządach wymuszają, pokazała tylną część ciała Joanna Szczepkowska. I słusznie. Bo gra idzie o wysoką stawkę. Narody bez kultury nie istnieją. Podobnie jak narody bez historii - pisze Mariusz Cieślik w Rzeczpospolitej.
25-02-2010
Warszawa. Dramatyczny bez Joanny Szczepkowskiej
Miesiąc temu złożyłam wymówienie - mówi "Rz" aktorka. - Miałam być na etacie do końca marca. Dyrektor Paweł Miśkiewicz skrócił czas wypowiedzenia.
24-02-2010
Jeden spektakl, dwie persony
"Persona. Ciało Simone" w warszawskim Dramatycznym robi karierę z powodów nie tylko teatralnych - pisze Tadeusz Nyczek w Przekroju.
24-02-2010
Wizja Lupy i cztery litery Szczepkowskiej
Czytając wypowiedzi Joanny Szczepkowskiej jeszcze przed premierą nowego spektaklu Krystiana Lupy można było podejrzewać, że dobrze nie będzie. Ale żeby aż tak źle?! Z tarć na linii aktorka - reżyser wybuchła bowiem medialna afera - pisze Łukasz Badula w portalu kulturaonline.pl.
24-02-2010
Warszawa. Oświadczenie dyrektora Pawła Miśkiewicza
23-02-2010
Manifestacja czy mistyfikacja
Obrazoburczy gest Joanny Szczepkowskiej podczas premiery "Persony. Ciała Simone", wymierzony w Krystiana Lupę albo praktykę "poszukującego" teatru odwraca uwagę od spektaklu - najgorszego od lat dzieła wybitnego reżysera - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej.
23-02-2010
Simone
Nowa premiera Lupy utonęła w zgiełku, wywołanym przez wybryk Joanny Szczepkowskiej. Jak to się teraz mówi: pośladki aktorki "przykryły" spektakl. Można sobie oczywiście dworować ile wlezie z całej sprawy. Można pałać świętym oburzeniem na jedną lub drugą stronę konfliktu. Odsuwając jednak na bok gorączkowe emocje warto mimo wszystko trochę o całym wydarzeniu pomyśleć - pisze Wojciech Majcherek w swoim blogu w portalu onet.pl.
22-02-2010
Warszawa. Ostaszewska zastąpi Szczepkowską
Po środowym spektaklu "Persona. Ciało Simone" doszło do zebrania zespołu Teatru Dramatycznego, w wyniku którego Joanna Szczepkowska [na zdjęciu] nie będzie grać w tej najnowszej premierze.
22-02-2010
Warszawa. Oświadczenie zespołu spektaklu "Persona. Ciało Simone"
22-02-2010
Zmarnowany obszar
- Przecież ja poważnie, z potężną nadzieją myślałem, że striptizerski szal Szczepkowskiej coś nowego otworzy, zdławi stare manie - choćby da początek innej, nie tak żałośnie wiernopoddańczej intonacji mówienia o Lupie nad Wisłą. A tu co? Nic nowego pod polskim słońcem. Znów ciurkają śniegi. Ludzie ciurkając w stylu obłym - znów kluczą tędy owędy, ukosami, trochę krzywo, trochę strachliwie, byleby wilk był syty, owca cała. I wszystko kolejny raz rozejdzie się cicho po kościach środowiskowej dyplomacji - - pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.
22-02-2010
Performance?
Świadoma i profesjonalna aktorka, która na próbach penetrowała i przekazywała stan duchowy i myślową sytuację Simone Weil - trwającej w religijnej kontemplacji mistyczki ludzkiego cierpienia, kobiety samotnej i skrajnie cieleśnie wstydliwej (zamkniętej), w momencie jej ostatnich dni w Londynie udręczonej przez zwątpienia - uznaje, że pokazanie dupy i wykonanie faszystowskiego pozdrowienia jest aktorskim przekroczeniem oczekiwanym (prowokowanym) przez reżysera, czy też "nowy teatr" - pisze reżyser Krystian Lupa w Gazecie Wyborczej.
20-02-2010
Warszawa. Lupa rezygnuje ze Szczepkowskiej
19-02-2010
Komu ja ją pokazałam?
- Warszawski Teatr Dramatyczny jest ekstremalnym przykładem korzystania ze świadczeń państwa na rzecz eksperymentatorów. Do wielu przedstawień nie dochodzi w ogóle, co oznacza, że aktorzy stracili wiele miesięcy pracy i nie dostaną zapłaty. Lupie pozwala się prowadzić próby latami, pozwala się przerywać pracę na rzecz innych planów (wtedy teatr stoi), pozwala się przerywać próby z powodu chorej rodziny. Aktorzy nie przyjmują innych propozycji, czekają i oczywiście się nie buntują. Więc nie tyle przeciw samemu Lupie, ile przeciw całości pokazałam te pośladki - mówi Joanna Szczepkowska w rozmowie z Piotrem Pacewiczem w Gazecie Wyborczej.
15-02-2010
Aktorka prowokuje na premierze
Skonfliktowana z Lupą, w scenach, gdzie liczył na jej warsztat, bawiła się jego kosztem i prowokowała. Tuż przed zakończeniem spektaklu, wyraźnie zwracając się do reżysera improwizowanym tekstem: "Jak daleko można pójść?", pokazała mu gołe pośladki - o premierze "Persona. Ciało Simone" w reż. Krystiana Lupy w Teatrze Dramatycznym w Warszawie pisze Anna Król w Rzeczpospolitej.
15-02-2010
Warszawa. "Persona. Ciało Simone" będzie grana dalej
Zastępca dyrektora Teatru Dramatycznego Dorota Sajewska powiedziała PAP, że teatr nie zamierza ingerować w formułę przedstawienia, którą tworzy reżyser we współpracy z aktorami, a "stanowisko teatru jest stanowiskiem reżysera". "Persona", według niej, będzie grana dalej.
15-02-2010
Warszawa. Sprostowanie Joanny Szczepkowskiej
12-02-2010
Aktorka niepokorna
- Za swoją mizantropię płaci Szczepkowska cenę. Nie ma wątpliwości, że warto się zdecydować na taki właśnie sposób bycia w teatrze, bo jest to kwestia zasad. To są, by tak rzec, imponderabilia, a z nimi nie da się polemizować. Spieranie się z Joanną Szczepkowską w ogóle nie ma większego sensu, bowiem aktorce trzeba przyznać rację. Tyle tylko, że trudno jest mi zaakceptować coraz dotkliwszy (i nie zmieni tego premiera "Persony. Ciała Simone") brak Szczepkowskiej w polskim teatrze. - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej - dodatku Kultura.