powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Bóg umiera przed supermarketem, nie na deskach teatru

"Golgota Picnic", znowu? Ale nuda. Może i nuda, ale ważniejsza niż Kopacz, Schetyna i Grabarczyk. Problem, o którym nie zdołał opowiedzieć nam argentyński reżyser, będzie nas dręczył długo po tym, jak oni odejdą - pisze Andrzej W. Nowak w Gazecie Wyborczej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».