powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Sprawa Mieszkowskiego

Odnoszę wrażenie, że podłożem akcji przeciwko Mieszkowskiemu jest po prostu niechęć do niego. Wystarczył byle pretekst, by go wyrzucić, bo już chciano go się pozbyć. To jest też kolejny dowód, że lokalne władze przestają się liczyć z opinią, która bywa również dobrym kapitałem teatru - pisze Wojciech Majcherek na swoim blogu.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».