Logo
23.11.2005 Wersja do druku

Modna babcia

- Teatr był i jest moją wielką pasją, spełnieniem marzeń i w pewnym sensie moją miłością - mówi KATARZYNA ŁANIEWSKA.

Anna Woźniak: - 50 lat pracy na scenie to brzmi imponująco. Katarzyna Łaniewska: - To rzeczywiście kawał czasu. Pięćdziesiąt lat to jeszcze brzmi dobrze, ale pół wieku, już gorzej (śmiech). W każdym razie jest okazja do podsumowań. Mogę powiedzieć, że teatr był i jest moją wielką pasją, spełnieniem marzeń i w pewnym sensie moją miłością. Rozumiem, ze były to udane lata? - Oczywiście. W naszym zawodzie - zawodzie aktorki, zagranie tylu ról co ja, jest osiągnięciem. A grałam na bardzo dobrych warszawskich scenach - w Teatrze Polskim, Teatrze Narodowym, Dramatycznym i w Ateneum. Czegoś pani żałuje? - O, wielu rzeczy... W życiu zawodowym żałuję na przykład tego, że nie zagrałam wielu ciekawych ról. Nie będę już przecież młodą dziewczyną ani nawet panią w średnim wieku. Teraz jestem na etapie grania babć-mam, ale to mi odpowiada. Prawdę mówiąc, to nigdy nie chciałam grać młodszych od siebie. Pamiętam, że mając nieco ponad

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Modna babcia

Źródło:

Materiał nadesłany

Kieleckie Słowo Ludu nr 2418 - Tele Słowo/18.11

Autor:

Anna Woźniak

Data:

23.11.2005