powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Jedyna instancja w sztuce to artysta i odbiorca

- Pyta pan, co jest instancją rozstrzygającą, co wolno, a czego nie wolno. Uważam, że to ja jestem tą instancją. Jestem nią jako artysta. Tyle mi wolno, jakie mam własne moralne wyobrażenia. Także pan jako widz jest taką instancją. Stwierdza pan: to mnie brzydzi i bulwersuje, nie będę tego oglądać - rozmowa reżysera Adama Nalepy, który przygotował czytanie tekstu sztuki "Golgota Picnic" w Gdańsku z Jarosławem Zalesińskim z Polski Dziennika Bałtyckiego.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».