powiększwersja do drukupoleć znajomemu

List do Adama Nalepy

Szanowny Panie, kiedy tylko usłyszałem, że podjął się Pan reżyserii gdańskiego czytania "Golgota Picnic", zacząłem w głowie układać list do Pana. Nie z pretensjami, tylko z potrzebą rozmowy. Nie wiem, czy to grzecznie taki list przedstawiać publicznie, no ale tyle było już w tej sprawie niesalonowych zachowań, że jedno więcej niczemu nie zaszkodzi - pisze "z należnym szacunkiem" Jarosław Zalesiński w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».