Logo
21.01.2004 Wersja do druku

W wapiennych oparach

Krystian {#os#1116}Lupa{#/} wybiera z tekstu mo­tywy i jak kompozytor przetwarza je w technice wariacyjnej. Policjanci interweniują w opusz­czonej wapniarni; Konrad dzielił samotnię Kalkwerk z kaleką żo­ną. Zabił ją strzałem w tył głowy. Mar­twą ciągnął w stronę okna. Sam ukrył się na dwa dni w szambie. Krystian Lupa wybiera z tekstu Tho­masa Bernharda najważniejsze wątki i poddaje je na scenie muzycznej obrób­ce. Przedstawienie zrywa z tradycyjną akcją i w technice wariacyjnej przetwa­rza wciąż te same "melodyczne" moty­wy. Współbrzmi z nimi tworzona na ży­wo za sceną, stopniowo zalewająca te­atr, brzmieniowa materia spektaklu: dźwięki, szmery, głosy. Główny temat tej kompozycji to studium o słuchu, które pisze Konrad, a którego nie może napisać. Temat ten powtarza echem Profesor, który jak Konrad siada co wieczór za biurkiem, i nie potrafi po­stawić ani słowa swojego dzieła o morfo­logii. Spokój uczonego wciąż mącą prz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

W wapiennych oparach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź nr 17

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

21.01.2004

Realizacje repertuarowe