powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraj. Sukcesy transmisji The Metropolitan Opera: Live in HD

Transmitowana w ostatnią sobotę (5 kwietnia) na cały świat "Cyganeria" G. Pucciniego z The Metropolitan Opera zarobiła w samej tylko Ameryce Północnej 2,1 miliona dolarów. Sobotni spektakl oglądano na żywo w ponad 1.700 salach kinowych, teatralnych i filharmonicznych na świecie.

Przedstawienie zostało pokazane w ramach "The Met: Live in HD" - cyklu transmisji na żywo i retransmisji przedstawień z nowojorskiej opery. Pierwsza transmisja HD LIVE miała miejsce w 2006 roku. Zagrano wtedy "Zaczarowany flet" W. A. Mozarta. Do tej pory - razem z "Cyganerią" - pokazano na żywo 77 spektakli. Obecnie transmitowane przedstawienia Met oglądają widzowie 66 krajów.

Na transmitowanej "Cyganerii" pojawił się 15-milionowy widz cyklu "The Met: Live in HD". Sobotni spektakl oglądano na żywo w ponad 1.700 salach kinowych, teatralnych i filharmonicznych na świecie. Retransmisje zorganizowano dodatkowo w 300 salach, co daje łączą sumę ponad 2.000 ośrodków uczestniczących w projekcie. W Polsce przedstawienie na żywo obejrzeli widzowie Rzeszowa, Warszawy, Wrocławia, Elbląga, Katowic, Krakowa, Gliwic, Olsztyna, Czechowic-Dziedzic, Trzebini i Łodzi. Retransmisje zorganizują Kielce oraz Kraków i Rzeszów. Te dwa ostatnie miasta pokażą spektakl po raz drugi.

Bohaterką transmitowanego przedstawienia "Cyganerii" była niewątpliwie Kristine Opolais. W dniu transmisji, wczesnym rankiem, dyrektor Met Peter Gelb dostał wiadomość, że mająca zgodnie z planem wystąpić w partii Mimi Anita Hartig jest chora i nie będzie w stanie zaśpiewać spektaklu. Natychmiast skontaktował się z sopranistką, która jako jedyna mogła zastąpić koleżankę. Zadzwonił do Kristine Opolais. Artystka zgodziła się na występ bez jakiejkolwiek próby, ratując tym samym przedstawienie transmitowane na cały świat. Takie sytuacje nie są rzadkością w teatrze operowym, ale ta była zupełnie wyjątkowa, ponieważ Kristine Opolais dzień wcześniej śpiewała wieczorem na deskach Met wyczerpującą partię Madame Butterfly, a transmitowany spektakl "Cyganerii" zaplanowany był na godzinę 13:00 czasu nowojorskiego (w Polsce o 19:00). Artystka zatem pojawiła się na scenie nowojorskiej opery po raz drugi przed upływem 24 godzin! Mimo zmęczenia, stresu i braku próby zaśpiewała Mimi porywająco, czego dowodem był gromki aplauz publiczności.