powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Legnica. Wojna o władzę na Kremlu u Modrzejewskiej

Spektakl "Car Dymitr Joannowicz: kronika dramatyczna" Adolfa Nowaczyńskiego w adaptacji Roberta Urbańskiego i w reżyserii Jacka Głomba zakwalifikowano do udziału w konkursie "Klasyka Żywa". Legnicka premiera w maju przyszłego roku.

W pierwszych latach XVII wieku polska magnateria kresowa postanowiła wykorzystać kryzys władzy i konflikty, które targały Rosją, do zbrojnego przejęcia władzy na Kremlu. Środkiem do celu miało być osadzenie na moskiewskim tronie samozwańca podającego się za syna Iwana Groźnego. Do tego epizodu polsko-rosyjskiej historii odwoła się wznawiany po pond stu latach dramat Adolfa Nowaczyńskiego.

Legnicki spektakl zrealizowany zostanie w ramach Konkursu na Inscenizację Dawnych Dzieł Literatury Polskiej "Klasyka Żywa", który organizowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego dla uczczenia przypadającego w 2015 roku jubileuszu 250-lecia teatru publicznego w Polsce. Konkursowa komisja artystyczna pozytywnie rozpatrzyła legnicki projekt i zdecydowała o przyznaniu mu wsparcia finansowego.

- Na realizację spektaklu otrzymamy dotację w wysokości 80 tys. złotych i jest to jedna z największych dotacji, jakie przyznano 24 projektom zakwalifikowanym do udziału w konkursie - poinformował szef legnickiego Teatru Modrzejewskiej Jacek Głomb (na zdjęciu).

Akcja sztuki "Car Dymitr Joannowicz: kronika dramatyczna" Adolfa Nowaczyńskiego toczy się na przestrzeni jednego roku (1605-1606) i rozpoczyna po śmierci cara Borysa Godunowa. Obejmuje wejście wojsk polskich do Moskwy i koronację Samozwańca na cara Rosji, jego późniejszy kontraktowy ślub z Maryną Mniszchówną i tragiczny koniec Dymitra. Wśród postaci zobaczymy polskich magnatów i szlachtę, ruskich bojarów i duchownych oraz oczywiście samego cara. Legnicka inscenizacja czerpać będzie z bogatej, a dziś już zapomnianej, kultury duchowej i materialnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów i carskiej Rosji początku XVII wieku: ówczesnej muzyki, mody, obyczajów.

Nie po raz pierwszy legnicki teatr sięgnie po historię bardzo skomplikowanych relacji polsko-rosyjskich, co w mieście przez lata nazywanym Małą Moskwą nie zaskakuje. Tak było zarówno w "Balladzie o Zakaczawiu", "Wschodach i Zachodach Miasta", jak i w sztuce "Palę Rosję! Opowieść syberyjska". Do wspólnych i niełatwych wątków historii odwoływał się także głośny ubiegłoroczny artystyczno-społeczny projekt "Dwadzieścia lat po", a wcześniej zrealizowany premierowo w Legnicy w ramach Festiwalu "Miasto" wspólny spektakl moskiewskiego Teatru.doc i wrocławskiej grupy Ad Spectatores "1612" (rok wypędzenia Polaków z Kremla, który od 2005 roku jest świętem państwowym Rosji).

"Car Dymitr" należy do najciekawszych utworów teatralnych Adolfa Nowaczyńskiego. Nie jest to jednak klasycznie zbudowana sztuka. Sam autor określił ją jako "kronikę dramatyczną". To zapewne jeden (ale nie jedyny!) z powodów, że praktycznie jest to sztuka nieznana, bowiem nie wznawiano jej od krakowskiej premiery w 1908 roku (w reżyserii Ludwika Solskiego). "Nowaczyński jako autor dramatyczny jest dla mnie zawiłą zagadką. Sztuki jego nie mają głębszych wartości, ale zawsze dają dobry teatr i świetne dla aktorów role" - pisał Antonii Słonimski.

- Z pozoru te nieteatralne i przegadane "traktaty", nieliczące się jakoby z możliwościami sceny, są arcybogatym materiałem dla adaptatora i reżysera, umożliwiają stworzenie ekscytującego i - wbrew słowom krytyka - wartościowego widowiska, mówiącego i o historii jako wielkiej machinie, i o tworzących ją ludziach, przedstawiającego niezwykłe i nie dość znane momenty naszej ojczystej historii z ciekawej, oryginalnej strony, obnażającego bez taryfy ulgowej polskie wady narodowe - zauważa kierownik literacki legnickiego teatru Robert Urbański, który staje przed zadaniem scenicznej adaptacji sztuki Nowaczyńskiego.

- Dymitriady jawią się dziś jako jedne z kluczowych momentów polsko-rosyjskiej historii, a ich wpływ na nasze stosunki z Rosją, na temperaturę dyskusji o nich, nie ustaje. Warto zatem zaprezentować teatralną wizję tych wydarzeń. Niech każdy widz postawi sobie ważkie pytanie, jak zachowywałby się na miejscu naszych przodków, którzy próbowali zaprowadzić w Rosji swoje porządki - a więc robili to, co później wielokrotnie czynili Rosjanie na naszym podwórku, często skądinąd powołując się na prawo odwetu za "polską intrygę" dymitriad. Takie odwrócenie ról i zmiana perspektywy mogą okazać się bardzo owocnym punktem wyjścia do dalszych refleksji - dowodzi reżyser Jacek Głomb.

Legnicką premierę spektaklu zaplanowano na 16 maja 2015 r. Towarzyszyć jej będzie akcja edukacyjna, w tym cykl spotkań i dyskusji pt. "Dymitriady - sukces czy porażka Rzeczypospolitej Obojga Narodów, chluba czy kłopot dzisiejszej Polski". 28 listopada 2015 roku odbędzie się uroczyste ogłoszenie wyników konkursu "Klasyka Żywa", transmitowane do wszystkich teatrów biorących w nim udział. Tego dnia zagrane zostaną wszystkie spektakle konkursowe.

Najciekawsze realizacje mogą liczyć na nagrody. Jury przyzna m.in. Nagrodę Główną im. Wojciecha Bogusławskiego, z przeznaczeniem na realizację przez nagrodzony teatr dowolnej pozycji repertuarowej do końca sezonu 2016/2017. Będą także nagrody indywidualne i wyróżnienia w wybranych kategoriach (reżyseria, aktorstwo, scenografia, muzyka i in.) oraz nagroda specjalna im. Stanisława Hebanowskiego za najciekawsze odkrycie repertuarowe. Jury będzie też rekomendować wybrane spektakle do prezentacji w ramach wybranego festiwalu teatralnego w 2016 r.