EN

27.01.2014 Wersja do druku

Iza znowu ma ten błysk w oku

Dyrektor szkoły baletowej w Gdańsku Bronisław Prądzyński mówi, że IZA SOKOŁOWSKA jest urodzonym pedagogiem. Cieszy się każdym jej sukcesem. - To trzeba widzieć, jak te początkujące baletnice wpatrzone są w Izę, jak uczą się od niej tańca. Tak jak ona, będą miały sukcesy.

Choroba jej nie złamała, lecz wzmocniła - w sensie duchowym. Już nie tańczy, ale nie czuje się z tego powodu nieszczęśliwa. Przyjaciółka mówi: - Gdy na nią patrzę, widzę cud. Mało kto by się nie poddał po takich przejściach Dyrektor szkoły baletowej w Gdańsku Bronisław Prądzyński, pamięta, że od początku w oczy rzucała się jej wyjątkowość. Iza Sokołowska nie była jeszcze maturzystką, gdy wygrała prestiżowy konkurs w Warnie. Złotego medalu nie przywiozła stamtąd jeszcze żadna inna Polka. - To impreza, gdzie są bardzo wyśrubowane wymagania - podkreśla Prądzyński. - Większą renomą cieszy się tylko konkurs baletowy w Moskwie. Iza od razu stała się wschodzącą gwiazdą. Podpisała kontrakt z Operą Królewską w Kopenhadze. - Zawsze zachwycała, miała w sobie ten blask już jako dziecko - mówi Eliza Kujawska-Dziedzic, przyjaciółka ze szkoły baletowej. - Każda z nas chciała się z nią kolegować, zarażać od niej entuzj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Dla byłego męża jej wyzdrowienie było nieporozumieniem: przecież miała umrzeć

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Trójmiasto online

Autor:

Roman Daszczyński

Data:

27.01.2014