- Najbardziej w Mrożku podoba mi się jego humor podszyty goryczą - mówiła podczas promocji książki "Mrożek. Striptiz neurotyka" jej autorka Małgorzata I. Niemczyńska.Czwartkowe spotkanie odbyło się w barze GreenWay przy ul. Krupniczej 22, gdzie mieścił się dawniej Dom Literatów - pisze Magdalena Janczura w Gazecie Wyborczej - Kraków.
- Pamiętam taki rysunek Mrożka, który dla mnie jest kwintesencją jego twórczości. Ludzik o wielkim nosie pyta drugiego ludzika, jaki jest cel życia. Tamten w odpowiedzi coś mu mówi na ucho, a pierwszy ludzik aż podskakuje ze zdumienia. "Niemożliwe!" - krzyczy. I o to właśnie chodzi. O humor podszyty goryczą - podkreślała autorka. Czwartkowe spotkanie odbyło się w barze GreenWay przy ul. Krupniczej 22, gdzie mieścił się dawniej Dom Literatów. Mieszkał w nim nie tylko Sławomir Mrożek, lecz także m.in. Wisława Szymborska, Stefan Kisielewski, Jerzy Andrzejewski, Konstanty Ildefons Gałczyński czy Tadeusz Różewicz. Promocję rozpoczął pokaz filmu dokumentalnego "Pani Lola". Jego bohaterką była Karolina Surówka, woźna krakowskiego Domu Literatów przy Krupniczej, która znała wszystkich mieszkańców tego niezwykłego miejsca. To właśnie z jej perspektywy mogliśmy poznać życie młodych literatów, w tym Sławomira Mrożka. Spotkanie autorskie