EN

1.10.2000 Wersja do druku

Klasztor rozrywki

W lipcu w Teatrze Dramatycznym odbyta się premiera "Zazum" w reżyserii Łukasza Kosa. Już dawno nie oglądaliśmy tak dowcipnej, dobrze zagranej sztuki - rozrywki na poziomie, no, Kabaretu Starszych Panów.

PANI: Po "Dziadach", "Letnikach", dokumencie o Maklakiewiczu lekkie, zabawne "Zazum" zaskakuje... Łukasz Kos: "Zazum" ma swój początek w przeszłości. Równolegle ze mną studiował Paweł Tucholski, który jest wielką osobowością o unikalnym głosie, unikalnej ekspresji. Razem z Wojtkiem Kalarusem i Bartkiem Opanią słynęli z niezwykłych aktorskich improwizacji. Talent parodii, niesamowita inwencja. I od zawsze była mowa, że trzeba z tego zrobić przedstawienie. Ale chyba dziś nie jest tak, że nagle jakiś teatr Cię prosi, żebyś coś u nich zagrał? - Nie. Ale tutaj zdarzył się cud, pojawiła się taka możliwość w Teatrze Dramatycznym i dyrektor Piotr Cieślak się zgodził. Poznaliśmy też Darka Rzondkowskiego, i właśnie jego teksty stały się bazą dla naszego kabaretu. Jak Ci się pracowało? - Paweł Tucholski powiedział, że przez cały czas przygotowywania spektaklu czuł się tak, jakby był zamknięty w klasztorze rozrywki. Kabaret t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Klasztor rozrywki

Źródło:

Materiał nadesłany

PANI Nr 10

Autor:

Rozmawiała Katarzyna Grochola

Data:

01.10.2000

Realizacje repertuarowe