powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Drugi cud nad Wisłą

Gdyby ktoś mi powiedział rok temu, ba!, pół roku temu, że Marek Kraszewski wyleci z fotela dyrektora Biura Kultury w stołecznym ratuszu, to bym się tylko głośno roześmiał. Nieustanna krytyka jego poczynań dochodząca przez lata ze wszystkich stron spływała po nim i przede wszystkim jego przełożonej Hannie Gronkiewicz-Waltz, jak po kaczce. Dopiero groźba odwołania pani prezydent w zbliżającym się wielkimi krokami referendum, uruchomiła lawinę postulowanych od lat decyzji - pisze Mike Urbaniak na swoim blogu.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».