EN

10.07.2013 Wersja do druku

Miłość gejszy

"Madama Butterfly" w reż. Janiny Niesobskiej w Teatrze Wielkim w Łodzi. Pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

Różne są recepty na inscenizację "Madamy Butterfly" Pucciniego, ale zawsze występuje pewna sztuczność w prezentowaniu realiów Japonii. W Teatrze Wielkim w Łodzi znaleziono sposób - Japonię wymyślono od nowa. To kolorowa kraina jak z bajki, pełna kwiatów, ptaków i demonów. W przedstawieniu, w którym za reżyserię i ruch sceniczny odpowiada Janina Niesobska, a świetną scenografię stworzył Waldemar Zawodziński, język muzyki, tańca i koloru pozwolił wykreować przejmującą tragedię, uderzającą siłą miłosnego cierpienia, a zarazem pozbawioną wulgarności i dwuznaczności. Gejsza Cio-Cio-San (w tej roli Ewa Biegas), która zawierzyła amerykańskiemu oficerowi, autentycznie wzrusza, choć tradycyjnie pomaga jej w tym dziecko. Świetnie też gra swoją rolę służąca Suzuki (Agnieszka Makówka), która tworzy figury jak z karate, ale także niczym z tradycyjnych drzeworytów japońskich. Orkiestra zaś pod batutą Tadeusza Kozłowskiego - iezawodna.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Miłość gejszy

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 28/08.06

Autor:

Bronisław Tumiłowicz

Data:

10.07.2013

Realizacje repertuarowe