powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Aktorka kontroluje reżysera

"Wenus w futrze" Romana Polańskiego to perełka. Film inteligentny, błyskotliwy, świetnie zrealizowany i rewelacyjnie zagrany. A przecież temat wydawał się niebezpieczny. Polański przeniósł na ekran sztukę Davida Ivesa - historię reżysera, który szuka aktorki mogącej zagrać główną rolę w spektaklu opartym na erotycznym XIX-wiecznym opowiadaniu Leopolda von Sachera-Masocha - pisze Barbara Hollender w Rzeczpospolitej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».