powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Pamięć o tej scenie została do dziś

Fronton Teatru Miejskiego imponował swoim monumentalnym rozmachem. Wrażenie robiły także wnętrza, poczynając od foyer. Przestrzeń od sufitu w dół wypełniał potężny, kryształowy kandelabr. Cztery bogato zdobione loże rozmieszczone na dwóch kondygnacjach po obu stronach sceny zajmowały głównie osoby z "wyższych sfer" lub takie, które było stać na znacznie droższy bilet - o działającym w Bydgoszczy w latach 1896-1945 teatrze, pisze Henryk Skrzypiński w Gazecie Pomorskiej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».