powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Teatr na rozdrożu

Bywa, że terapeuci wskazują sobie palcami aktorów na scenie i nie mogą się nadziwić: przecież ona nigdy się nie uśmiecha, on nigdy nie stoi tak wyprostowany! A pacjenci-aktorzy szybko oswajają przestrzeń - pisze Marcin Żyła o zajęciach dramoterapii w krakowskim szpitalu Babińskiego.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».