powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Nie sprzedaję gumy do majtek na metry

- Takiej dużej formy jak "Roma i Julian" nie wymyśla się tylko przy biurku. To, lekko licząc, 20-30 wersji tekstu, sprawdzanych potem podczas próbnych spektakli. To konfrontowanie nieustanne tekstu z aktorami. I dorzeźbianie go - mówi KRZYSZTOF JAROSZYŃSKI, scenarzysta i reżyser.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».