powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraj. Jutro premiera filmu "Cezar musi umrzeć"

18 stycznia na ekrany kin wchodzi skromny film nestorów włoskiej kinematografii - Paola i Vittoria Tavianich "Cezar musi umrzeć". Jego autentyzm i precyzja zachwyciły jury tegorocznego Berlinale, skąd "Cezar musi umrzeć" wyjechał ze Złotym Niedźwiedziem.

Grupa więźniów odsiadujących w rzymskim zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze wyroki za najcięższe przestępstwa bierze udział w przygotowaniach do wystawienia "Juliusza Cezara". Ich aktorskie umiejętności sprawdza Fabio Cavalli, słynny włoski reżyser teatralny. Próby odbywają się we wszystkich możliwych miejscach: w wąskich, klaustrofobicznych więziennych korytarzach, na spacerniaku, w sali wizyt. Dzięki sztuce Szekspira do skazanych mafiosów, morderców i rabusiów, których twarzy nie skaziła dotąd refleksja o wartości życia i śmierci, powoli zaczyna docierać prawda o ich czynach Tematy zawarte w "Juliuszu Cezarze" - przyjaźń, lojalność, spisek, zdrada, pragnienie władzy, zabójstwo - pomagają skazanym bandziorom odkryć w sobie pokłady skrywanych dotąd emocji i obudzić świadomość tego, co zrobili. Jeden z nich wyznaje, że odkąd poznał dramat Szekspira, "cela stała się dla niego prawdziwym więzieniem".

Skromny film nestorów włoskiej kinematografii - Paola i Vittoria Tavianich - jest zarazem zabawny i przejmujący. Jego autentyzm i precyzja zachwyciły jury tegorocznego Berlinale, skąd "Cezar musi umrzeć" wyjechał ze Złotym Niedźwiedziem.