Gdynia. Cięcia w budżecie Teatru Miejskiego

30 października posiedzenie Komisji Kultury UM w Gdyni odbyło się w iście jesiennym, depresyjnym nastroju. Tematem spotkania były cięcia budżetowe. Projekt budżetu na rok 2013 przewiduje zmniejszenie dotacji dla miejskich instytucji kultury średnio o 28%.

«Z tego powodu dyrektorzy Teatru Miejskiego, Muzeum Miasta Gdyni, Miejski Konserwator Zabytków, Robert Hirsch, oraz naczelnik Wydziału Kultury, Włodzimierz Grzechnik i zastępca naczelnika, Karin Moder, spotkali się, by przedstawić komisji, jak zmiany w budżecie wpłyną na działalność instytucji, którymi zarządzają.

Dyrektor Naczelny, Wojciech Zieliński oraz Krzysztof Babicki, Dyrektor Artystyczny, przedstawili sytuację, jaka czeka w 2013 Teatr Miejski. Całkowity budżet z dotacji z miasta ma wynieść 4 146 728 zł. W ramach tej dotacji 585 tys. jest przeznaczone na Festiwal R@Port (w 2012 ta dotacja na ten cel wyniosła 808 tys.), a 145 tys. na Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną (w 2012 było to 200 tys.). 480 tysięcy przeznaczono na zobowiązania wobec Forum Kultury, z którym podpisano umowę odnośnie budowy, demontażu i przechowywania Sceny Letniej. Wojciech Zieliński dodał, że przy takiej wysokości dotacji 2 stycznia 2013 będzie zmuszony zerwać umowę dzierżawy z Forum Kultury, a kwota 480 tys. starczy jedynie na przechowanie sceny. W 2012 roku na ten cel wydano 660 tys. zł. Przypomnijmy, że Forum Kultury jest spółką z wyłącznym udziałem Miasta Gdynia, a zatem Teatr Miejski opłacany w całości ze środków gminnych, płaci tej samej gminie za czynności związane z funkcjonowaniem teatru.

Według nowego planu Teatr Miejski w 2013 roku wyda 2 600 000 zł na płace, zaś 564 tys. na ZUS i pochodne. Zakładając, że wpływy z biletów utrzymają się na podobnym poziomie, co w 2012 (960 tys.) - w budżecie pozostaje 731 tys. zł. Odejmując od tego 461 tys. na utrzymanie obiektu i ZAiKS (581 tys. zł), na premiery, honoraria z tytułu umów cywilno-prawnych i promocję pozostaje 150 tys. zł., co jest, słowami dyrektorów, kwotą zabójczą.

W roku 2012 w Teatrze Miejskim odbyło się 6 premier. Przy takich cięciach w budżecie w roku 2013 z pewnością nie uda się tego powtórzyć. A jeśli premier będzie mniej, to należy się spodziewać, że wpływy ze sprzedaży biletów będą mniejsze, chyba że gdynianie w akcie solidarności będą regularnie oglądać powtórki spektakli z ubiegłych lat. Wojciech Zieliński przyznał, że budżet minimum, pozwalający na zorganizowanie dwóch premier, musiałby być zwiększony o dodatkowe 600 tys. zł. Dyrektor Babicki dodał, że na rok 2013 planowana jest bajka muzyczna na podstawie baśni Andersena (Teatr Miejski chce chyba sięgnąć po widzów pozbawionych Dużej Sceny Teatru Muzycznego) oraz "Chory z urojenia" Moliera. W planach były także m.in. "Biesy", jednak z tych planów prawdopodobnie trzeba będzie zrezygnować.

Dyrektor Muzeum Miasta Gdyni, Dagmara Płaza-Opacka, uderzyła w równie minorowy ton. W efekcie cięć budżet tej placówki zmniejszony został o 891 tys. zł. Dotacja ogólna w 2012 roku wyniosła 3 334 000 zł, w 2013 - 2 317 173 zł. (zmniejszenie o 31%). Środki przeznaczone na wynagrodzenia mają nie ulec zmianie, jednak zabraknie ich na na składki ZUS i inne świadczenia dla pracowników, część wydawnictw, odzież roboczą, materiały do konserwacji, usługi transportowe, konserwację muzealiów itp. Płaza-Opacka liczy, że znajdzie się dodatkowa kwota w wysokości 645 323 zł, która umożliwi funkcjonowanie muzeum. W tej kwocie 125 821 zł miałby pokryć koszty nowych wystaw, które muszą się odbywać, żeby zachować sens funkcjonowania tej placówki. Planowana jest m.in. wystawa związana z trzydziestą rocznicą istnienia muzeum.

***

Od Redakcji

Proponowane przez Urząd Miasta cięcia w budżecie kultury są równie zaskakujące co niewiarygodne. Nominalnie spadek o 28% to realnie spadek o ponad 30%. Spadek wydatków w przyszłym roku w całym budżecie miasta Gdyni według prognozy jest na poziomie poniżej 10%, smuci więc tak wielkie cięcie akurat w budżecie kultury. Oczywiście pojawi się wiele pytań, ciekawe czy Urząd i Rada Miasta rozpoczną oszczędności od siebie, czyli obniżą wynagrodzenia, co nakazuje właśnie kultura, kultura współżycia i odpowiedzialność. Sytuacja kryzysowa jest zawsze okazją do naprawienia błędów, przyjrzenia się publicznym finansom szczególnie dociekliwie - czy to nastąpi? Pomysłów na oszczędności i uzdrowienie budżetu jest wiele i to bez ujemnego wpływu na funkcjonowanie miasta. By nie być gołosłownym i nie zostać posądzonym o tani populizm, chętnie przedstawimy wiele racjonalnych i pożytecznych dla mieszkańców rozwiązań.

Nie wyobrażam sobie, że cięcia w kulturze będą tak bolesne. Na pewno doświadczone i wpływowe radne, Wiceprzewodniczące Rady Miasta, czyli Beata Łęgowska i Joanna Zielińska oraz ambitna Przewodnicząca Komisji Kultury Joanna Chacuk i Naczelnik Wydziału Kultury Włodzimierz Grzechnik będą walczyć do końca o jak najlepsze rozwiązania. Do 15 listopada radni dostaną propozycję budżetu, wtedy poznamy wyniki lobbingu ludzi odpowiedzialnych za kulturę w mieście o aspiracjach europejskich. Postaramy się możliwie jak najpełniej przedstawić sytuację kultury i budżetu, będziemy chcieli przyczynić się do zmian.

Piotr Wyszomirski»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego