powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Paweł Goźliński: Polski teatr wyeksportowany

Niektóre spektakle łatwiej zobaczyć zagranicą niż u nas. Inne, wyprodukowane w Bydgoszczy, Legnicy, Poznaniu, Bielsku-Białej, jeżdżą mało. A nawet jeśli pokazywane są choćby na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych, to po dwa razy. W Edynburgu - po kilka, kilkanaście razy. Że niby u nas nie ma tylu widzów? - pisze Paweł Goźliński w Gazecie Wyborczej.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».