EN

22.06.1993 Wersja do druku

Coś ty uczynił Gdyni Juliuszu?

Jeżeli termin happening oznacza zabawę przy pomocy za­skakujących skojarzeń, to impreza "Żyłem z wami" była nimi przepełniona. Już samo zaproszenie do zabawy z okazji sprowadzenia czyichkolwiek prochów stanowi nie lada happening, co dopiero, gdy są to prochy tego, "co królom był równy". Uroczystość z 1927 roku odtworzono, zastępując tamtą patriotyczną podniosłość parodią. Odegrania roli wracającego w trumnie wieszcza podjął się, stojący nad zastępującą tę trum­nę atrapą księgi z wierszami, Adam Hanuszkiewicz. Co innego mógł w takiej chwili wyrecytować aktor, jeśli nie "Testament mój"? Jednakże nielicznie zgromadzeni widzowie mieli jeszcze pełne uszy rąbanej muzyki, wywrzaskiwanej przez głośniki w miejscu, gdzie za dwie godziny miała być gra­na "Lilla Weneda", toteż wspaniały wiersz Słowackiego paso­wał do tej atmosfery, jak kwiatek do kożucha. A kiedy zaraz potem zabrzmiały słowa: "W gumowych rękawiczkach, jak tru­pie rękam

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Coś ty uczynił Gdyni Juliuszu?

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Bałtycki nr 141

Autor:

Wiesława Kwiatkowska

Data:

22.06.1993

Realizacje repertuarowe