Najnowsza premiera, którą zaplanowano na 26 maja w Sosnowcu, nie zaczyna się w Teatrze Zagłębia, zaś na ulicy Żytniej 16. Tam przypadkowo prof. Zbigniew Bialas zobaczył kafelek umieszczony w posadzce domu z napisem "A. Korzeniec--Sosnowice".
Do autentycznej postaci glazurnika przyrosła szybko fikcyjna historia kryminalna osadzona jednak w najwierniejszych realiach Sosnowca z przełomu 1913 i 1914 roku. Książka Bialasa zdobyła ogromną popularność w minionym roku (autor już pisze drugą z planowanych trzech części kronik sosnowieckich), Na jej podstawie Remigiusz Brzyk przygotowuje właśnie premierę w Teatrze Zagłębia. Scena, która wyraźnie zmienia profil pod wpływem nowej dyrekcji, po raz kolejny słusznie stawia na teatralny potencjał tego, co lokalne. Pracując nad "Korzeńcem", Białas wczytywał się wnikliwie w prace regionalistów i publikacje muzealne, przyglądał się starym zdjęciom, chodził po mieście i odkrywał nanowo jego historię. Stąd wpowieści pojawiają się wcałej okazałości dworzec, redakcja "Iskry" przy ulicy Krzywej, paląc fabrykanta Dietla, przejście graniczne do Mysłowic, Trójkąt Trzech Cesarzy, restauracja "Victoria" czy wreszcie domy z kafelkami sygnowanymi "A. Ko