Kilkunastu kandydatów do roli Jima Morrisona stawiło się w poniedziałek w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Choć spektakl, który reżyseruje Paweł Passini, będzie miał swoją premierę dopiero w lutym.
O samym przedstawieniu wiadomo na razie niewiele, choć reżyser wielokrotnie podkreślał, że spektakl o Doorsach jest spełnieniem jego marzeń. O Morrisonie chce opowiedzieć jak o wcieleniu amerykańskiego snu, ale też jak o człowieku, który nagle znalazł się w luksusowej pułapce. Przede wszystkim jednak lider The Doors fascynuje go jako artysta. - Historia Morrisona jest dla mnie także opowieścią o artystycznej odwadze, o tym, jak to jest pójść w tym, co się robi, do końca, nawet jeśli potem spada się szybko w dół - twierdzi Passini. Informacja o castingu, jaki reżyser ogłosił do ról Morrisona i jego partnerki życiowej Pameli Courson, szybko się rozeszła. Kilkunastu kandydatów, którzy przyjechali w poniedziałek do Opola, Passini wybierał z dziesiątek zgłoszeń. - Castingi w teatrze zdarzają się rzadko, a The Doors to muzyka, na jakiej się wychowałem. Choćby dlatego warto tu było przyjechać z Warszawy - mówił Daniel Salman, jeden