Opera Kameralna jest obecna w życiu kulturalnym Polski od 50 lat. Marszałek Struzik również słynie na swój sposób z wieloletniego dorobku, choć nie w dziedzinie kultury, lecz w polityce. Życzę mu, aby jego działalność była choć w jednej dziesiątej tak pożyteczna dla kraju, jak działalność instytucji, którą właśnie doprowadza do upadku - pisze Alek Rachwald w miesięczniku Hi Fi i Muzyka.
Swego czasu napisałem felieton o klubie "Akwarium", uznanym za nieistotny wobec płomiennej wizji architektów. Zastąpiono go wieżowcem, który spokojnie mógł stanąć obok, ale niby dlaczego, skoro w miejscu "Akwarium" wyszło taniej. Jazz w Warszawie jakoś przetrwał ten zamach, bo życie ma zwykle to do siebie, że biurokrata, choćby dał z siebie wszystko, to do końca go nie stłamsi. Okazuje się jednak, że można być dużo większą i bardziej znaną instytucją kultury niż klub jazzowy, a mimo to nie móc uchronić się przed ciosem martwej ręki administracji samorządowej. Żarty na bok, proszę Państwa. W zeszłym miesiącu wydarzyło się coś bardzo złego, co może wywrzeć fatalny wpływ na życie kulturalne Warszawy, a prawdę mówiąc: całej Polski. Otóż samorząd województwa mazowieckiego bez uprzedzenia i z nieujawnionych powodów odwołał swoją decyzję z grudnia ubiegłego roku o dofinansowaniu działalności Warszawskiej Opery Kameralnej. Nowa de