Znany reżyser operowy, teatralny i filmowy Mariusz Treliński, dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w Warszawie, kończy w środę 50 lat. Jest laureatem nagrody ministra spraw zagranicznych za wybitne zasługi dla promocji Polski w świecie.
- Uwielbiam budować pewien rodzaj fermentu twórczego; - Musi nastąpić zmaganie, siłowanie, bez tego nie ma sztuki- - Ja już się nie zmienię, nie będę robił mieszczańskiej opery, takiej grzecznej, wyciszonej - mówi Treliński. W jednym z wywiadów artysta wyznał: - Reżyseria to gospodarka rabunkowa przeprowadzona na swoim własnym organizmie. Ja po każdej realizacji nadaję się do reanimacji. Zwykle po premierze zaczynam chorować. I nigdy nie wiadomo, co mi właściwie dolega. ("Gala", nr 24, 2010). - Przed każdą realizacją bardzo długo słucham muzyki. W trakcie tego słuchania, kiedy mam słuchawki na uszach w wannie, w lesie, w pracy, w samochodzie i w sklepie, rodzą się pewne obrazy, sceny. Słuchając, próbuję wyobrazić sobie pewien świat, niejako śniąc na jawie - opowiadał dalej. Zaznaczył jednocześnie, że poprzez sztukę "nigdy nie chciał nikogo zmieniać". - Sam czuję się zbyt niedoskonały. W tym, co robię najwyżej zwierzam się z