Logo
18.12.2001 Wersja do druku

Wyznanie niewiary

Jerzy Grzegorzewski stworzył spektakl wielki, choć odpychający. Zohydził jedną z najbardziej czarownych komedii Szekspira. Odarł z magii tak podateński świat elfów, jak i sam teatr. I rzucił w twarz nieco zdezorientowanej publiczności. Kiedy w 1997 r. Grzegorzewski inaugurował działalność Teatru Narodowego "Nocą Listopadową", ze sceny jako pierwsze padły słowa z "Wyzwolenia". Dyrektor teatru (Krzysztof Wakuliński) pytał wówczas Konrada (Mariusz Bonaszewski): - Jest jaka sztuka? Odpowiedź brzmiała: - Nic. Ten tekst na otwarcie był z jednej strony dowcipną autoironią, z drugiej sygnałem szerszego problemu - wypowiedzi wielkiego reżysera, odpowiedzialnego za narodową scenę, na temat współczesnego teatru i kondycji sztuki. Kolejne przedstawienia Grzegorzewskiego, mówiące o społecznych i kulturowych przemianach zachodzących na oczach człowieka przełomu wieków, podejmujące problem przewartościowania tradycji zdeprecjonowanego świata kultury, był

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wyznanie niewiary

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 295

Autor:

Iza Natasza Czapska

Data:

18.12.2001

Realizacje repertuarowe