"Bracia Karamazow" w reż. Janusza Opryńskiego Teatru Provisorium z Lublina. Pisze Karolina Matuszewska w Teatrakcjach.
Przedziwny jest świat w powieściach Fiodora Dostojewskiego. Chaotyczny, nasycony, napięty, duszny, elektryzujący, szaleńczy i zbrodniczy, a przy tym potwornie bolesny i poważny, pozbawiony nadziei. Trudno go pojąć i zrozumieć. Z misternych i wielowątkowych opowieści wyłania się jednak za każdym razem spójny obraz rzeczywistości i ludzi w niej żyjących: kochających i cierpiących, smutnych i rozpaczliwie szukających bliskości, dobrych dzięki wierze i złych z natury, a nade wszystko pragnących szczęścia i jednocześnie samym sobie to szczęście uniemożliwiających. Dla oddania tej niepojętej gęstości Januszowi Opryńskiemu udało się odnaleźć trafną teatralną metaforę. Jego Bracia Karamazow z lubelskiego Teatru Provisorium rozgrywają się w ciasnej przestrzeni rozłożonego pudełka. Ruchome ściany powleczone przyciemnianą gazą dzielą ją na maleńkie pokoje, które oznaczone zostają jedynie przy pomocy pojedynczych mebli: łóżka, stołu, k