Logo
8.02.2012 Wersja do druku

Kosa się stępiła

"W imię Jakuba S." w reż. Moniki Strzępki w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Szymon Spichalski w serwisie Teatr dla Was.

Mam dziwne wrażenie, że swoim najnowszym przedstawieniem Strzępka z Demirskim pragną się usprawiedliwić, a nie pobudzić powszechną, merytoryczną dyskusję. Po oskarżeniach o elitaryzację ich środowiska, głównym bohaterem kolejnego spektaklu czynią reprezentanta ,,ludu" - Jakuba Szelę. Chcą tym udowodnić, że dalej stoją po drugiej stronie barykady? Że nagroda ,,Polityki" to epizod? ,,Tęczowa trybuna 2012" była pierwszą oznaką zmęczenia materiału, ,,W imię Jakuba S." tylko to potwierdza. Siłą ,,klasyków" duetu była przebojowość i bezczelność. Dystans do mainstreamu nie był programowy (jak bunt w ogóle może być programem?!), uwidaczniał się celnym, trzeźwym spojrzeniem. Rewelacyjne przedstawienie ,,Był sobie Andrzej" było trzygodzinnym, zawadiackim ciosem, zadanym układom polskiego artystycznego Parnasu. Wyznacznikami tej poetyki były spontaniczność, chamskość, ale i odwaga w formułowaniu tez. Przekaz był brutalnie prosty, bo też pr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Szymon Spichalski

Data:

08.02.2012

Realizacje repertuarowe