"Aktor" w reż. Michała Zadary w Teatrze Narodowym w Warszawie. Pisze Joanna Derkaczew w Gazecie Wyborczej.
Manifest realizmu kapitalistycznego w Narodowym? Michał Zadara sprawdza, czym powinna być sztuka w czasach kryzysu. Wykorzystuje do tego dramat Norwida "Aktor". Czy sztuka może zarabiać? Oj, może. Wystarczy spojrzeć na obrazy, jakie bohater sztuki Norwida "Aktor", hrabia Jerzy (Oskar Hamerski), wstawia do swojej willi. "Portrait of an Artist (Pool with Two Figures)" Davida Hockneya - chwilowo nie do kupienia, ale ceny za sprzedawane w ostatnich latach obrazy artysty wahały się między 2,6-4,6 mln dolarów. Jacek Malczewski, Józef Simmler - ich najmniejsze oleje chodzą po dziesiątki tysięcy dolarów. Czy sztuka powinna zarabiać? W tej sprawie reżyser Michał Zadara wprowadza spore zamieszanie. Nie dokonał żadnych korekt w tekście, którym Norwid (pisząc w 1862 i 67 roku) zareagował na bankructwo bankiera francuskich arystokratów Thurneyssena i wprowadził do polskiej literatury temat "elity a pieniądze". "Aktor" to nadal jest historia hrabiego Jerzego,