Logo
6.02.2012 Wersja do druku

Karnawałowe maski weneckie w teatrze

Emilia Kaczanowska znalazła sposób na oryginalne pokazanie karnawałowej Wenecji. Wrażliwość i wyobraźnia artystki plastyczki pozwoliła jej na ukazanie pełni barw oraz wizualnej urody owego niezwykłego czasu, zaś współpraca z Teatrem Muzycznym - na wydobycie całej jego teatralności - pisze Andrzej Z. Kowlaczyk w Polsce Kurierze Lubelskim.

Widzowie, którzy w sobotę wybrali się do Teatru Muzycznego na "La Traviatę" mieli owego wieczoru dodatkowy punkt programu. Prócz zobaczenia i wysłuchania trzech aktów wspaniałej opery Giuseppe Verdiego uczestniczyli także w otwarciu wystawy fotografii Emilii Kaczanowskiej "Buongiorno signora Maschera". Rozliczne są na świecie tradycje zabaw karnawałowych, mniej lub bardziej znanych, a wśród nich dwie takie, o których przynajmniej słyszeli chyba wszyscy. To karnawał w Rio de Janeiro oraz w Wenecji, najstarszy, bo korzeniami sięgający XI stulecia. Fotograficzne impresje z tego drugiego możemy oglądać na ekspozycji w Muzycznym. Wenecki karnawał to z pewnością temat wdzięczny dla fotografików, ale wbrew pozorom wcale nie łatwy. Na pewno trudniejszy niż - powiedzmy - jeszcze trzy dekady temu, kiedy paszport był dobrem reglamentowanym przez władzę, a wieści i obrazy docierające zza "żelaznej kurtyny" (prawda, że u nas niespecjalnie szczelnej) by

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Wystawa w Teatrze Muzycznym: Wenecki karnawał w obiektywie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin online

Autor:

Andrzej Z. Kowalczyk

Data:

06.02.2012