Logo
4.02.2012 Wersja do druku

Monika Gapińska w roli Anne Frank: Trzeba pamiętać o tym ucisku gardła

- Chcę grać w taki sposób, by widzowie nie zapominali o występie pięć minut po jego zakończeniu - mówi Monika Gapińska, nagrodzona za rolę w monodramie na podstawie dzienników holenderskiej Żydówki. Spektakl można było obejrzeć w piątek w sali koncertowej Płockiego Ośrodka Kultury i Sztuki.

Rafał Kowalski: Anne Frank jest dla ciebie... Monika Gapińska:...Dziewczynką o dużej dojrzałości. Przyspieszonej przez to, co rodzina Franków przeżywała podczas II wojny światowej. A jednocześnie nie zabiło to w niej dziecka. Bywa infantylna, a co za tym idzie, autentyczna. Tak też staram się przedstawić Anne na scenie. Oddać dramat dziewczynki tak bardzo pragnącej wyjść z ukrycia, wrócić do normalnego świata, bawić z rówieśnikami. Monodram jest, tak myślę, wiernym odzwierciedleniem treści jej dziennika. Reżyserka Julia Kotarska-Rekosz chciałaby, żeby był to spektakl dla ludzi młodych, znających wojnę tylko z opowieści i książek. O Holocauście powiedziano i napisano już jednak tak wiele, że ta tematyka potrafi jeszcze chwycić za gardło? - Ten ucisk gardła nie powinien się rozluźniać, bo ludzie zaczną zapominać. Historia, jak ta opisana w dzienniku Anne, jest szczególnie wstrząsająca. Widzimy bowiem dramat konkretnych ludzi, a

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Monika Gapińska w roli Anne Frank: Trzeba pamiętać o tym ucisku gardła

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Płock online

Autor:

Rafał Kowalski

Data:

04.02.2012