- Ten dramat wymyka się wszelkim regułom realnego świata - mówi o "Burzy" Szekspira reżyserka Maja Kleczewska. Jej wersję tej sztuki w Bydgoszczy zobaczymy w sobotę.
Tytułowa "Burza" spadnie na bohaterów dramatu niespodziewanie. Uwięzione od dwunastu lat na wyspie, żyjące w izolacji i odcięte od reszty świata szekspirowskie postacie doczekają się cudu. - Przychodzi w końcu burza, a wraz z nią w magiczny sposób udaje się przywołać całą przeszłość z wszystkimi ważnymi ludźmi sprzed lat - mówi Maja Kleczewska, reżyserka spektaklu i zarazem autorka scenariusza. - Nastąpi moment pojednania, dzięki któremu będzie można odciąć się od tego, co było grubą kreską i zacząć nowe życie. Kleczewska wraz z dramaturgiem Łukaszem Chotkowskim przyznają, że do pracy nad spektaklem podeszli w szczególny sposób. - "Burza" jest ostatnim dramatem napisanym przez Szekspira i jednocześnie jego najbardziej osobistym dziełem - mówi Chotkowski. - I od twórców, którzy biorą się za ten dramat, także wymaga się osobistego podejścia do tej materii. Mimo autorskiego scenariusza, oryginalny tekst Szekspira w spektaklu Kleczew